Psychologia wychowawcza

 

Genetyka.

Czym się zajmuje psychologia wychowawcza?

Psychologia wychowawcza -obejmuje całokształt zagadnień związanych z wychowaniem i

nauczaniem. Ale wiemy, że psychologia wychowawcza jest bardzo ściśle związana z psychologią

rozwojową.

Rozwój warunkowany jest czynnikami środowiskowymi i czynnikami wewnętrznymi.

ROZWÓJ

ŚRODOWISKO CZYNNIKI WEWNĘTRZNE

GENY

Mimo najlepszych chęci, rozwój nie zawsze przebiega tak jak byśmy chcieli.

I. Genetyczne i środowiskowe czynniki rozwoju człowieka.

Wszystkie możliwe do zaobserwowania właściwości organizmu powstają w wyniku współdziałania informacji zawartych w genach (odziedziczonych po naszych przodkach) i środowisku.

Ze środowiska organizm czerpie budulec i energię.

Każdy organizm dzięki przemianom chemicznym (metabolizm) przetwarza pokarmy na właściwe dla swego gatunku białka, których jakość i ilość zapisana jest w genach. W procesie biosyntezy -powstają białka budulcowe, odpornościowe, hormonalne, enzymatyczne. A ich różnorodność zależy od informacji zawartych w komórce, która je wytwarza. Wynika z tego, że białka mają decydujący wpływ na wykształcenie swoistych cech gatunkowych. Aby zrozumieć mechanizm tego procesu musimy poznać w jaki sposób jest przekazywana informacja w genach.

II. Przekazywanie materiału genetycznego.

Podstawy naukowe koncepcji przekazywania substancji dziedzicznych powstały już w pał. XIX w każda komórka organizmu ma bardzo złożoną budowę i wymaga bardzo dokładnych informacji o swoim rozwoju aż do osiągnięcia postaci końcowej. Ponieważ organizm człowieka składa się z ogromnej liczby komórek, dlatego też potrzebna jest ogromna liczba informacji (każda komórka musi dostać informację). Plan budowy komórek znajduje się w chromosomach. Każdy gatunek rna określoną liczbę chromosomów, co nazywamy kanotypem. Komórki ciała człowieka mają 46 chromosomów, są to 23 pary. Jest to liczba kontrybutna. Jaja i plemniki mają tylko po 23 chromosomy. Czyli po jednym z każdej pary. Poza zapłodnieniu powstaje z nich 46 chromosomowa zygota, która początkiem nowego organizmu. W chromosomach w określonych miejscach zlokalizowany jest kwas DNA (dezoksyrybonukleinowy), który jest substancją dziedziczną.

DNA składa się z 4 rodzajów zasad azotowych:

- adeniny (A )

- guanina ( G ) B

 - cytozyna ( C )

- tymina ( T )

Zasady te umieszczone są we wnętrzu podwójnej spirali, to znaczy dwóch nici skręconych wokół wspólnej osi, które na zewnętrznej powierzchni zawierają cząsteczki dezoksyrybozy, kwasu fosforowego. Te zasady nie mogą się łączyć jak one chcą. Są pewne prawa, które doprowadzają do tego, że:

adenina zawsze łączy się z tynina

guanina zawsze łączy się z cytozyna

i to właśnie, ta specyfika łączenia się w pary gwarantuje że cząsteczki potomne DNA są zawsze

identyczne z pierwowzorem.

Jeśli podwójna spirala DNA rozplecie się, na każdej z uwolnionych nici rozpoczyna się odbudowa

tych nici brakującej (replikacja).

Replikacja spirali 2 spirale

W efekcie tego procesu powstają 2 spirale i każda z nich zawiera starą nić od DNA i nową. Taka dokładna replikacja powstaje przy każdym podziale komórki. Przy każdym podziale komórek wytwarzanie wiernych kopii DNA uzależnione jest od obecności i działania odpowiednich enzymów. Pojedyncza nić z rozplatającej się spirali DNA służy jako matryca do wytwarzania cząsteczek i matrycowego RNA, które przekazują (cząsteczki RNA) zaszyfrowaną informację z DNA o kolejności ułożenia zasad powstających w aminokwasach. Obok wspólnych cech DNA z RNA występują także różnice. A mianowicie - RNA jest jednoniciowy, zamiast cukru dezoksyrybozę ma w swoim składzie rybozę. Z 4 zasad występujących w DNA, 3 są identyczne:

cytozyna, guanina, adenina, natomiast miejsce tyniny pojawia się -uracyn. Zadaniem matrycy (RNA) jest przekazywanie informacji, czyli kodu genetycznego z DNA do miejsc, w których odbywa się synteza białka, gdzie inne cząsteczki RNA odczytując kolejno po 3 zasady tłumaczą zapis na język aminokwasów, z których jest zbudowane białko. I właśnie odcinek DNA odpowiadający zabudowie konkretnego białka nazwano gen. DNA przechowuje informację genetyczną i jest chemiczną postacią substancji dziedzicznej. A dzięki replikacji DNA (czyli zdolności do wytwarzania wiernych kopii) możliwe jest zachowanie genotypu -jest to zespól wrodzonych właściwości osobnika. Informacja genetyczna przekazana za pośrednictwem RNA lub rybosomu warunkuje jakie aminokwasy może wytwarzać komórka i jakie białka uwidocznią się w fenotypie. Fenotyp jest to zbiór obserwowanych cech jednostki w jej zachowaniu i będących rezultatem współdziałającymi wpływów wrodzonych i wpływów środowiskowych. Czyłi genotyp to zbiór właściwości wrodzonych. Zachowanie osobnika nazywa się fenotypem, a składy genetyczne nazywa się genotypem.

Co decyduje o różnicach ? A więc organizmy różnią się między sobą z powodu zmiennego oddziaływania środowiska z jednej strony, a z drugiej- z powodu różnic między genami obecnymi gametach, z których się rozwija organizm. Jednak tylko różnice między genami mogą być dziedziczone i one mogą wpływać na zróżnicowanie prawdopodobieństwa przeżycia i reprodukcji. Właśnie dlatego mogą się zmieniać z pokolenia na pokolenie różne genotypy. [ szczur -jeśli damy truciznę, następne pokolenie już się na nią uodporni].

III. Geny a cechy.

NIE DZIEDZICZYMY CECH.

My dziedziczymy pewne predyspozycje. To jest jak dziedziczenie pewnego “szkieletu". A jakie

będą treści to zależy od oddziaływania środowiska.

My możemy dziedziczyć typ układu nerwowego. Określamy go za pomocą 2 procesów:

hamowanie i pobudzanie. Mogą być takie 3 sytuacje:

• H = P silny, zrównoważony typ układu nerwowego B

H > P jednostka jest zahamowana w pewnym sensie, może to ograniczać jej aktywność, bierna, wycofująca

• H < P jednostka nadpobudliwa.

Dzieci dziedziczą po rodzicach geny, a nie cechy. Dlatego leż zrozumienie genetycznego sterowania rozwojem tych cechy jest podstawą znajomości przemian zachodzących w rozwoju osobniczym. Zależność gen - cecha wynika ze współzależności czynników wpływających na rozwój. Dla cech monogenicznych, za które jest odpowiedzialny jeden gen odpowiada gen dominujący nad pozostałymi. Jednakże większość cech określana jest wieloma genami, np. wymiary ciała kontroluje wiele genów. Dzieje się w ten sposób, że wpływ kilku genów kumuluje się i w ten sposób oddziałują one na daną cechę. Jednostkowe działanie każdego z genów biorących udział w kontroli rozwoju danej cechy jest tym pilniejsze, im więcej genów wchodzi w skład danego zespołu genów. Ale może się zdarzyć, że następuje mutacja jednego z genów, dominuje on pozostałe geny, co doprowadza do drastycznych zmian warunkowanej cechy, np. zmian w proporcjach ciała. [ istnieje możliwość wyodrębnienia genu odpowiedzialnego za chorobę Alzheimera, uważano, że za homoseksualizm odpowiedzialne jest środowisko- dominująca matka]. Informacje o sile genetycznej kontroli uzyskujemy dwiema drogami:

a) bada się korelację między rodzicami a dziećmi

b) bada się bliźnięta

z tych badań wynika, że pewne cechy dzieci ściśle korelują z cechami rodzicami, czyli są

przekazywane; a są cechy które nie wykazują korelacji.

Z dotychczasowych badań wynika, że silnie genetycznie jest kontrolowana kolejność etapów

rozwoju, a niżeli tempo rozwoju. Aczkolwiek tempo rozwoju jest także pod kontrolą. Fazy są

silnie kontrolowane przez geny.

IV. Wzajemne oddziaływanie czynników środowiskowych i dziedzicznych

Człowiek jest układem energetycznym otwartym i jego egzystencje biologiczną utrzymuje ciągły przepływ materii i energii miedzy środowiskiem a organizmem, np. potrzeba stymulacji (wewnętrzne czynniki i są uwarunkowane sytuacjami zewnętrznymi - wychowanie, ale zaspokojenie potrzeby stymulacji jest ważne dla funkcjonowania naszego mózgu). Dążenie jest

takie aby przy najmniejszym wydatku energetycznym, osiągać jak największe efekty naszego działania -tu jest rola potrzeby stymulacji. Tak jest w każdym momencie życia, podlega wpływom środowiska w tym żywienia, aktywność ruchowa, tryb życia, dynamika, praca itd. Te czynniki są modyfikatorami genów, np. otyłość ~ gimnastyka, dieta = modyfikujemy.

*Czy nabyte cechy mogą być przekazywane przyszłym pokoleniom?

Do niedawna, większość odpowiadała że nie. Jednakże w ostatnich czasach opisano następujące zjawisko; geny podzielono na 2 kategorie;

1. geny dziedziczone pionowo od przodków (większość genów)

2. zaczęto badać geny nabyte poziomo w różnych okresach Obecnie część biologów stwierdza, że w naturze geny bywają przekazywane poziomo między organizmami uważanymi za nie spokrewnione, np. z bakterii do roślin. Związku z tym możemy powiedzieć, że natura wyprzedziła inżynierię genetyczną.

PSYCHOLOGIA WYCHOWAWCZA (20.XII. ORAZ 17.1.) N R 2

Literatura:

l. Przetacznikowa, Włodarski - “Psychologia wychowawcza"

Wychowanie -jest to najogólniej mówiąc kształtowanie osobowości. Dążymy do oryginalnej osobowości. Człowiek o osobowości oryginalnej jest to człowiek, który ma własne postawy, własne oceny, własne poglądy i potrafi ich bronić.

Podstawowym obowiązkiem osób wychowujących jest to, że nie wolno sterować, manipulować, mamy stymulować rozwój. Wiąże się to z rodzajem porozumiewania się:

l. STYL DYFERENTNY:

• polecenia dominują

• komunikaty sterujące

• komunikaty oznajmujące

• komunikaty pseudoznajmujące (te komunikaty wprowadził Obuchowski)

grupa dzieli się na 2 podgrupy :

izolacja  (-)kara(nie chcą się podporządkować ------- (+)nagroda (wykonują polecenia)

Musi funkcjonować system kar i nagród (nagradzać dobrych, karać złych) Manipulacja polega na tym, że się steruje, realizuje ten styl, w ten sposób wychowanek nie ma świadomości tej manipulacji. 2. STYL OFERENTNY:

• oferowanie czegoś

przekazywanie różnych systemów wartości, tak by nasi wychowankowie mogli wybrać ten, który im

najbardziej odpowiada albo na podstawie tej przekazywanej wiedzy stworzyć własny system wartości.

Od niego zależy, który on wybiera, [teraz wartością jest pieniądz, upadek moralności następuje -

zabójstwa dzieci dokonywane przez dzieci].

Trzeba coś przekazać:

• styl oznajmujący

• tworzenie systemu wartości

• wytwarzanie sfery moralnej (normy)

Jest taka uogólniona opinia, że wychowuje się dziecko od początku szkoły - jest to BŁĘDEM. Bo

naprawdę powinniśmy wychowywać dziecko od urodzenia. Od urodzenia do 3 roku życia dzieją się

bardzo ważne rzeczy w psychice dziecka.

Celem wychowawczym jest kształtowanie osobowości (jest to proces dynamiczny), ale osobowość

kształtuje się do końca życia = są to dwie rzeczy sprzeczne ze sobą.

Doskonalenie własnych możliwości jest ideą psychologu humanistycznej.

W ukształtowaniu osobowości ważną rolę odgrywają wychowawcy. Gdy ukażemy możliwości

dziecka, potencjał - gdy wzbudzimy ich motywację do wykształcenia i doskonalenia możliwości =

mamy wpływ na jego rozwój - prof. Dąbrowski. Wymienia kilka poziomów rozwoju - dziecko do 3

lat- osiągnięcie każdego następnego poziomu jest związane z dezintegracją osobowości (dezintegracja pozytywna). Dezintegracja osobowości charakteryzuje się rozpadem, mogą wystąpić objawy nerwic, obniżenie nastroju, depresje. Wejście na kolejny poziom - następuje silna integracja = jest to tzw. nowy stan osobowości. Przeżywamy kryzysy, ale odnajdujemy się na wyższym poziomie.

ą

 

 

 

Zasadą wyznaczającą zachowanie dziecka od urodzenia do 3 roku życia jest zasada przyjemności.

ZACHOWANIE DZIECKA

utrwalanie (+)dostarczanie przyjemności

wygaszanie (-) chce uniknąć przykrości

Zachowania dziecka skierowane są na dostarczanie sobie przyjemności, zdobywanie doświadczeń pozytywnych, a chce unikać przykrości.

Pierwsza potrzeba psychiczna, która się wyzwala to potrzeba kontaktu emocjonalnego, od której zależy rozwój późniejszy w aspekcie osobowościowym. Wyzwala się w prozaiczny sposób: pokarm dla dziecka to pierwszy sposób wychowania (plus czynności towarzyszące, dziecko widzi matkę -uśmiecha się, wyciąga rączki, chce być przytulone). Gdy dziecko będzie zaspokajało te potrzebę kontaktu emocjonalnego płaczem to przeniesie to na inne obszary. Są te małe dzieci bardzo sprytne -to co będzie chciało, będzie wymuszało płaczem, krzykiem. Co robić gdy płacze tak, że dostaje konwulsji? Nie potrafi się Jeszcze koncentrować więc można je czymś innym zainteresować: czymś dzwoni, coś co jest kolorowe == przeżuci uwagę na to coś (kierujemy zachowaniem dziecka). Co się dzieje w strukturach rozwoju?

Kora mózgowa; doświadczenie dziecka jest zapisywane w postaci śladów pamięciowych. Do 3 roku życia nie mamy żadnych połączeń. Dziecko nie jest partnerem, bo nie wyciągają wniosków z doświadczeń (dzieci popełniają dużo tych samych błędów) == taki jest mechanizm działania. Pojawia się poczucie własnej tożsamości (poczucie własnego ja) - kim jest dziecko, jaki jest, kształtuje się do 3 roku życia - dynamiczny proces kształtowania poczucia tożsamości. Okres symbiozy z matką - kończy się ok. 6-go miesiąca życia dziecka (poczucie odrębności się pojawia). Podstawą ukształtowania się tożsamości jest poczucie odrębności. Dziecko przechodzi wiele sytuacji konfliktowych.

Sytuacje konfliktowe: matka zaspokaja wszystkie potrzeby dziecka i dziecko jej potrzebuje, ale z drugiej strony chce być samodzielne (unika matki, ale nie na długo) == wewnętrzne konflikty dziecka. Rejkowski -uważa, że dziecko stanowi wartość:

• bezwzględną - od urodzenia od 3 roku życia dziecko powinno być wartością bezwzględną, powinno sieje kochać za to że jest (strona emocjonalna)

• względną - od 3 roku życia, między śladami pamięciowymi tworzą się szlaki skojarzeniowe.

dynamiczny rozwój intelektualny, już dziecko, może być postrzegany jako partner, kończy się okres wartości bezwzględnej

Kształtujemy doświadczenia dziecka - musi kojarzyć, gdy dziecko zrobi coś dobrego to dostaje coś dobrego ze środowiska. Zasada przyjemności - zamienia się w zasadę ogólną (co powinno, jakie podejmuje działania).

Wiemy o tym, że proces wychowania zachodzi w różnych środowiskach. Środowiskiem nazywamy względnie trwały układ elementów ważny dla życia i zachowania się człowieka. Tylko sytuacje ważne oddziaływają na człowieka. Aby zaistniała sytuacja ważna to człowiek musi aktywnie w niej uczestniczyć. Problem: podmiotowe traktowanie dziecka. Wyraźnie zaznacza się pęd do wolności, okres buntu, okres aktywności, negacji - zaznaczą, że jest to ważne. Przy uwzględnianiu jego autonomiczności - ukształtuje odpowiedzialnego człowieka (będzie miał swoje oceny, postawy, światopogląd). Taki maluch musi mieć poczucie sprawstwa i wtedy to będą sytuacje oddziaływujące na pewne sytuacje wychowawcze. W różnych warunkach mogą się kształtują różne cechy. Od czego to zależy? Od warunków:

• wewnętrznych - typ układu nerwowego, typ temperamentu, określona wrażliwość itp.

• zewnętrznych - sytuacje, w której się wychowuje.

Siła wpływu wychowawczego nie zależy tak bardzo od stopnia pokrewieństwa dziecka z osobami

wychowującymi, ale od udziału w zaspokajaniu potrzeb dziecka.

Problem przystosowania. W oddziaływaniach zamierzonych dążymy by dziecko było w życiu dorosłych jak najlepiej przystosowane do rzeczywistości. Stopień przystosowania - to co osiąga celami jakie realizuje, zaspokajanie własnych potrzeb, ale też co osiąga, dostrzeganie potrzeb innych ludzi (m.in. socjalizacja).

Jeśli przekazuje się Jasiowi normy niezgodne z naszymi ogólnymi obowiązującymi to nasz Jaś jest przystosowany do środowiska rodzinnego, to nie jest przystosowany do społeczeństwa, bo nie funkcjonuje zgodnie z oczekiwanymi normami. Co robić? Działania resocjalizujące (przywrócić do środowiska), on jest związany związkami uczuciowo - emocjonalnymi, jest to przystosowanie i jest to rzecz wzruszająca.

warunki zewnętrzne , sytuacja wychowawcza w rodzinie

przystosowany do środowiska rodzinnego - nie przystosowany społecznie

Pierwsza podstawowa zasada - tylko te osoby, które zdobywają autorytet mają możliwość

wywierania wpływu wychowawczego.

Badacze zadali sobie pytanie od czego zależy autorytet - zależy od stopnia zaspokajania potrzeb.

Badano związek między autorytetem a postawami -jeśli chodzi o postawy reprezentowane przez

wychowawców, to 2 grupy postaw światopoglądowych mają związek, natomiast postawy moralne nie

(rodzina je kreuje).

Najważniejszą potrzebę: akceptacja - okazywać ją trzeba dziecku bez względu jakie ono jest, jest

podstawą do tego by zacząć cokolwiek robić.

Osobowość

 

Zmiana osobowości

zachowanie zaburzone

manifestacja

 

W naszych zachowaniach wyraża się nasza osobowość jeżeli stwierdzamy, że jest jakieś zachowanie zaburzone wobec tego w tej osobowości musiała nastąpić zmiana. Powiedzmy, że nasz Jaś jak na wiek ma nieprawidłowe normy nie kradnij, no to u niego obowiązuje norma kradnij (co się często dzieje w rodzinach patologicznych). Te zachowanie zaburzone jest manifestacją. My nie możemy oddziaływać na zachowanie, musimy powiedzieć jaka nastąpiła zmiana w osobowości, która nam się zamanifestowała tym zaburzonym zachowaniem. Występuje agresja - przy zaburzonych stosunkach międzyludzkich (napada na nas, bo ma np. osobowość psychopatyczną lub może być członkiem grupy przestępczej i chce zaimponować kolegom = agresja instrumentalna). Jeżeli dostaniemy takiego wychowanka, który realizuje agresją cde, potrzeby - wtedy należy oddziaływać na tę agresję.

PRZEDSZKOLE - musimy sobie uświadomić warunki w jakich żyją dzieci, czy rodzina jest niekompletna (inna jest sytuacja dziecka, które mieszka w M-2, inna dziecka mieszkającego we wsi). Przedszkole ma w pewnym sensie zrekompensować warunki mieszkaniowe (większa przestrzeń, więcej zabawek, wchodzi w grupę - ważny moment w socjalizacji). Przedszkole - kiedyś były placówkami społecznymi; muszą być uwzględnione pewne rzeczy:

• do 3 roku życia - dziecko powinno być wychowywane przez matkę. Jakie jest wtedy dziecko -

egoistyczne i egocentryczne, nie potrafi się znaleźć w grupie, nie potrafi nawiązywać kontaktów. Cały rozwój społeczny zaczyna się od kontaktów, przedszkole daje tę możliwość, zmniejsza się rola matki. Od tego czy jest zrównoważona emocjonalnie zależy cały rozwój emocjonalny, społeczny dziecka.

• Ważnym momentem jest 2-3 rok życia - zaczyna się okres negatywizmu (kończy się w 4 roku

życia), ma znaczenie dla rozwoju (związany jest z rozwojem tożsamości). Automatyzm - mówi nie

nawet wtedy gdy ma na coś ochotę.

Nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę z tego, że jest to naturalna faza rozwoju, są tacy którzy ostro na to reagują, tłumią to w dziecku. W przyszłości ma to wpływać na rozwój jego osobowości. W tym też czasie dziecko ok. 3 roku życia - może być partnerem. 3-4 letnie dziecko zdobywa najwięcej doświadczeń poprzez działanie i dlatego też rolę wychowawczą by dziecko przez cały czas miało jak najwięcej takich zabawek, odpowiednich elementów aby jak najczęściej zdobywało doświadczenie w trakcie działania. Musimy zdawać sobie sprawę, że dla rozwoju w tym okresie gdy chodzi dziecko do przedszkola ma zabawa; okres gdy dominuje zabawa symboliczna - ogromne znaczenie ma, że dziecko przeżywa różne swoje lęki, odreagowuje, przedstawia swoje sytuacje problemowe - obserwując zabawy dziecka

możemy się zorientować w problemach dziecka i jak im przeciwdziałać. Zabawa ma żalem i

odreagowującą i diagnostyczną rolę. Jaka powinna być rola dorosłych w zabawie7 Dorośli nie powinni

ingerować, powinni pozwolić bawić się dziecku samodzielnie, ale mają podsuwać pomysły zabawy

(wpływać poprzez pomysły na rozwój dziecka).

Dzieci fantazjują, zabawa ma funkcję, która wpływa na stopniowe przystosowywanie wyobraźni

dziecka do realnej rzeczywistości, czyli urealnienie jego fantazji podczas zabawy.

Znaczenie bajek dla rozwoju emocjolialno - uczuciowego: wczuwa się dziecko w stany uczuciowe

bohatera, przezywa to wszystko co bohater. Bajki w pewnym stopniu powinny wywoływać strach,

obawy bo wtedy uczy opowiadania uczuć i ich kontrolowania.

Bajka jest nie tylko środkiem przyjemnościowym, ale mają znaczenie w rozwoju emocjonalno -

uczuciowym. Dziecko powinno chodzić do przedszkola - jest to pierwsza grupa społeczna, z którą się

dziecko spotyka, gdy minie okres egocentryczny i egoistyczny, przyswaja sobie zachowania

oczekiwane.

Jeśli chodzi o potrzeby dziecka, że w okresie zanim pójdzie do szkoły, to jest tak:

1. wszystko związane z obrazem własnego ja

2. obok tego jest grupa innych. Na przełomie 5-6 roku życia w procesach wartościowania ważną rolę odgrywają inni dlatego że znów funkcjonuje na dwóch przeciwstawnych biegunach:

a) odrębność

b) przynależność - kształtowanie w przedszkolu (podobny jest, taki sam).

Dziecko powinno chodzić do przedszkola, odgrywa ważną rolę w rozwoju dziecka, ale nie powinno chodzić do niego przed 3 rokiem życia. Żłobek - powinien być wykluczony. Przedszkole jest ważne dla rozwoju osobowości, dlatego że tam dziecko kształtuje pojęcia Ja- inni", ma to znaczenie dla procesu wartościowania, porównuje się z rówieśnikami).

Rola wychowawcy- powinni inspirować dzieci do różnego rodzaju zabaw i zajęć, ale też powinni pozostawić dzieciom swobodę.

SZKOŁA - będziemy mówili w aspekcie patologizacji zachowań, czyli jak niepowodzenia w szkole wpływają na zaburzenia. Było wiele przeprowadzonych na ten temat badań - Skolny, Spłonek, Konopnicki - materiał jest bogaty i niepowtarzalny. Mówiąc o szkole - musimy zadać sobie sprawę, na którą zwraca uwagę prof. Szewczuk

nauczyciel zależność pionowa

uczniowie zależność pozioma

Po pierwsze wymienia : zależność pionową - polega na tym, że uczeń jest całkowicie uzależniony od nauczyciela, uczeń nie

ma żadnego wyboru (teraz się to zmienia: są szkoły prywatne, państwowe) szkoły, nauczyciela,

programu. Całkowite podporządkowanie. Nasz uczeń wchodzi w skład grupy klasowej; w tej

grupie jest wielu kolegów (ci słabsi są podporządkowani silniejszym - zjawisko zależności

poziomej).

zależność pozioma - równa się nieformalnej strukturze grupy.

Nauczyciel tez był w sytuacji pełnej zależności - od dyrektora, kuratorium, nie ma wpływu na formalną strukturę szkoły i szkolnictwa, ale może mieć wpływ na to co się dzieje w jego klasie. Czyli podstawą pracy powinny być badania socjologiczne dzięki którym nauczyciel się zorientuje kto jest w klasie akceptowany, odrzucany, kto dominuje, a kto jest podporządkowany. Tego się nie robi -a powinno to być punktem wyjścia + inne badania, o których będziemy mówić. Uczniowie mają niepowodzenia, czyli kłopoty z nauką z badań wynika, że możemy podzielić na dwie grupy uczniów:

• klasy I, n, m

• klasy IV, V, VI i wzwyż

Uczniowie klas początkowych nie wykazują jeszcze zaburzeń zachowania, dzieci w I semestrze I klasy uczą się dla rodziców, ale od II semestru I klasy, II i III - uczą się dla nauczyciela. Dopiero na przełomie ffl i IV klasy wzbudzają się potrzeby poznawcze i dopiero wtedy dziecko zaczyna się uczyć dla samej nauki i zaczyna zdobywać z tego uczenia jakąś satysfakcję. W klasach poczynając od IV i V występują trudności w nauce i już są sprzężone z zaburzeniami zachowania.

U tych małych dzieci -1, II i DI kl. - występują zaburzenia procesów nerwowych: występuje nerwica, moczenie, jąkanie, tiki - nie ma zewnętrznych objawów zaburzeń zachowania, ale występują te objawy nerwicowe. Dlaczego tak się dzieje - może to być spowodowane słabą dojrzałością społeczną, mogą to być dzieci nadpobudliwe, nadpobudliwe i jednocześnie infantylne. I te dzieci jeżeli takie są -przeszkadzają w czasie lekcji, są ruchliwe, zaburzają tok lekcji, nie uważają, mają kłopoty z koncentracją, ale należy pamiętać, że te dzieci nie robią tego specjalnie, po prostu mają ogromne trudności z podporządkowaniem się rygorowi szkolnemu. To są rzadkie przypadki - że robią to specjalnie, że są agresywne, aroganckie - i nawet takie są to zachowania raczej wyuczone w domu, a nie wywoływane tym. że dziecko chce specjalnie zrobić przykrość czy kłopot. Natomiast u dzieci poczynając od kl. IV, tam jest to jak gdyby specjalne kierowanie zachowaniami. Agresja przejawia się nie tylko w stosunku do nauczyciela, ale też w stosunku do kolegów dobrze uczących się. Oni wzbudzają w nich te uczucia, u uczniów mających trudności w nauce, które wywołują agresję. W tym też okresie wzrasta liczba wagarów i ucieczek z domów, źródłem niepowodzenia szkolne. Zachowania te są konsekwencją niepowodzeń w nauce. Także bywa, że te dzieci stają się członkami grup chuligańskich, zdemoralizowanych. Tylko musimy zdawać sobie sprawę, że obok tych zaburzeń, także występują zachowania nerwicowe czyli one współwystępują. Zaczyna się kształtować (w kl. V, VI) osobowość neurotyczna. Te dzieci mają silnie zaznaczone poczucie krzywdy, poczucie zmniejszonej wartości (chociaż są aroganckie) i poczucie nieprzydatności społecznej, a także zdarza się, że tracą poczucie sensu życia (na niczym im nie zależy). Dlaczego tak się dzieje- nauka szkolna jest podstawową formą nawiązywania kontaktów społecznych -jeśli dziecko ma duże kłopoty z nauką takie dziecko zawsze jest oceniane jako gorsze, często jest odrzucane przez kolegów, ciągle jest oceniane negatywnie, wobec tego nie może zaspokoić potrzeby stymulacji, przynależności, przeżycia sukcesu. Co robią najczęściej nauczyciele -starają się piętnować tych uczniów, takim dzieciom nadaje się różne etykietki. Jeśli chodzi o wywiadówki - wobec wszystkich rodziców nauczyciel piętnuje te dzieci, mówi o nich jak najgorzej. W domach takie dzieci są karane. Szkoła i dom są miejscami niepowodzeń. Sytuacja tego dziecka jest tragiczna, a musimy sobie uświadomić, że takie dzieci (źli uczniowie) nie są dopuszczam do pełnienia żadnych funkcji ani w klasie ani w szkole. Są całkowicie izolowani. W domach takie dzieci się bije, ogranicza im się kontakty z rówieśnikami, nie mają prawa do zabawy. Bywa i tak że rodzice zaczynają okazywać chłód uczuciowy, przestają je akceptować, za wzór stawiają za wzór dobrze uczących się - zwiększa się tym

samym agresja do tych dobrze uczących się i bardzo dobrych kolegów. Jak wynika z badań, ze

zaburzenia zachowania już pojawiają się na przełomie HI-IY kl. można przypuszczać, ze dużą rolę w

tym odgrywają rodzice, którzy w ten sposób je karzą.

To wszystko wzbudza lęk, a lęk doprowadza do bardzo poważnych zaburzeń: procesy poznawcze,

utrudnia hierarchizowanie informacji od tych najważniejszych do mniej ważnych, uczenie jest

powierzchowne.

To co się dzieje w domu i w szkole -jeszcze bardziej utrudnia sytuację dziecka i pogłębia trudności w

nauce. Te dzieci uruchamiają mechanizmy, które pozwolą im obniżyć poziom lęku. I takim często

spotykanym jest przypisywanie winy innym za swoje niepowodzenia - nauczyciel jest niedobry, uwziął

się, niesprawiedliwy. Obok tego drugim mechanizmem jaki zostaje uruchomiony jest bunt - agresja -

a więc zaczyna być arogancki w stosunku do nauczyciela, lekceważy obowiązki szkolne, demonstruje

wybryki - ale według badań towarzyszą temu objawy nerwicowe.

Jeżeli proces postępuje dalej to dochodzi do zerwania więzi emocjonalnej z rodzicami (zaburzenie

stosunków emocjonalnych). Może być jeszcze inaczej - mimo tej sytuacji i niepowodzeń - uczeń nie

obwinia wartości nauki i ma silnie pobudzoną potrzebę uczenia się, wobec tego nie może osiągać

zadowalających wyników to doprowadza do bardzo ciężkiej nerwicy.

Wynika, że rodzice maj ą wpływ na pobudzenie dziecka do nauki i teraz jeżeli tacy rodzice zaczynają

odrzucać dzieci emocjonalnie wobec tego dzieci chcą za wszelką cenę odzyskać uczucia rodziców.

Wobec tego i tak już wysoki poziom motywacji do nauki jeszcze bardziej się zwiększa.

Najkorzystniejszym poziomem do działania jest średni poziom (wtedy jest działanie najskuteczniejsze).

Coś się musi stać - dziecko nie może żyć w takiej sytuacji, dziecku przestaje zależeć na nauce. Wiemy,

że te sytuacje doprowadzają do poważnej deformacji uczuć (sytuacje dramatyczne).

Badania - dzieci z wysoką motywacją do nauki - potrzeby funkcjonowania działania, tylko niemożność

zaspokojenia doprowadziły do tego, że te potrzeby zostały zablokowane. Źródłem tego byli rodzice

doprowadzało to nie tylko do lekceważenia nauki, ale i rodziców, przestają się z nimi liczyć, nie zależy

im na opinii rodziców.

*Patologizacja zachowania związana z trudnością w nauce.

Trzy konieczne warunki do wzbudzenia motywacji:

1. wzbudzenie potrzeby do rozwiązania jakiegoś zadania

2. ale jeśli wzbudzamy potrzebę, to musimy wskazać możliwość zaspokojenia tej potrzeby. Wskazanie czynników umożliwiających zaspokajanie potrzeby, możliwości rozwiązania zadania

3. ukazanie szansy zaspokojenia potrzeby.

Jeżeli któryś z tych trzech czynników ma wartość zero ( O ) to motywacja upada - i w takiej sytuacji znajduje się ten nasz uczeń, który rozpoczyna naukę z ogromną chęcią i co się okazuje, że szansa jest zerowa; kl. I, II, Ul - nerwicowe objawy, które uniemożliwione zaspokojenie tej potrzeby, strach się przedłuża, w IV kl. - zaczyna się dziecko bronić. Zaburzenia zachowania musimy traktować jako obronę dziecka [nauczyciel karze, koledzy odrzucają go, rodzice karzą - ciągłe zero == motywuje do nauki zupełnie opada, ale potrzeby są- ale są całkowicie zepchnięte]. Co możemy robić- po pierwsze dziecku, które spotykają niepowodzenia szkolne, które ma trudności należy okazać bardzo dużo życzliwości, zrozumienia - ze strony nauczyciela i rodziców. Jeżeli widzimy, że dziecko ma kłopoty - to można dzieciom umożliwić samorealizację w innych obszarach. Takie dziecko może mieć zdolności artystyczne, organizacyjne - nie praktykuje się tego. Takie dziecko nie ma żadnej możliwości kompensacji swoich niepowodzeń w drodze zachowań aprobowanych społecznie. Wobec tego takie dziecko szuka potwierdzenia własnych wartości w czynnościach społecznie nie aprobowanych [ te dzieci szybko się odnajdują i łączą się w grupy.

Najpierw zaczyna się to od demonstracji na terenie klasy, a wzmocnieniem jest to. ze kilku kolegom 10 się podoba]. Takie dzieci uciekają w świat fantazji - opowiadają o wspaniałych domach, rodzicach, a rodzicom, że są lubiani przez kolegów, nauczycieli - szybko wychodzi na jaw, że to kłamstwo i fantazja - koledzy zaczynają się z niego śmiać, nauczyciele dokładają mu cech negatywnych) Jedyne środowisko akceptujące takie dzieci to środowisko dzieci wykolejonych, znajdujących się w takiej samej sytuacji, jak nasz uczeń.

Pierwsze wagary najczęściej wywoływane są lękiem, dziecko boi się złej oceny, kary w domu i sytuacja nie zostaje rozwiązana, ale zostaje odsunięta w czasie. Dziecko nie myśli o konsekwencjach, ale o tym że nie będzie go na klasówce nie dostaje dwójki. Jeśli pierwsze wagary nie zostaną ujawnione - to, to zachowanie zostaje utrwalone. Te pierwsze wagary - osiągaj ą pierwszą deprawację. Gdy zostaną surowo ukarane zaczyna się początek ucieczek z domu. Tak się wzmaga poziom lęku, że następuje podobna sytuacja dziecko ucieka. Ucieczka-początek konfliktu z prawem (kradzieże).

Halina Spionek - na podstawie wyników badań formułuje następującą zależność: “im dziecko gorzej czuje się w środowisku szkolnym i rodzinnym, im surowiej jest karane z powodu swoich niepowodzeń, a zarazem pozbawione miłości, opieki i kontroli, tym większe zachodzi prawdopodobieństwo, że wykolei się i zdemoralizuje. Im natomiast silniej jest zawiązane uczuciowo z rodzicami i im większe wymagania, a zarazem naciski jakie stosują wobec niego rodzice nie udzielając jednocześnie pomocy, tym bardziej samo dziecko dzięki wychowawczym zabiegom rodziców chce się lepiej uczyć, a nie może mimo to osiągnąć dobrych wyników, tym większe prawdopodobieństwo tego, że zapadnie na nerwicę, a osobowość jego ulegnie neurotyzacji". Wiele zależy od szkoły (III kl. Jest kryterium przełomu). Nauczyciel - badanie w Anglii, w których wynikają duże różnice w częstotliwości kontaktów , jakie ma nauczyciel z poszczególnymi uczniami.

1. po pierwsze wśród nauczycieli istnieje tendencja, że wcześniej zwracają się do chłopców niż do dziewcząt. Okazuje się, że nauczyciel w czasie pobytu w szkole wchodzi w ok. 100 kontaktów interpersonalnych (badanie w USA)

2. osoby do których nauczyciele zwracają się częściej są to osoby, które mają wyższą w klasie pozycję (tłumaczy się to tym, że są częściej dostrzegani)

3. z badań wynika, że dla częstotliwości kontaktów nauczyciela z uczniami znaczenie ma miejsce, na

którym siedzi uczeń ( pierwsza ławka, środkowa, ostatnie) Gdy autorzy to opublikowali, to nauczyciele byli zdziwili się, że imputuje się im takie rzeczy. Jest to jak gdyby skaza wynikająca z zawodu(ocena związana z tym czy dobry, grzeczny czy zły, niegrzeczny - narastające poczucie krzywdy). Robiono badania w USA - na uczniach - jakie cechy nauczyciela najbardziej są przez nich cenione:

1. umiejętność nauczania

2. pogodny, cierpliwy ,łagodny, nie daj się byle czym zdenerwować

3. przyjacielski, koleżeński, nie trzyma się na uboczu

4. interesuje się uczniami, rozumie ich

5. bezstronny, nie ma pupili

6. sprawiedliwy przy stawianiu stopniu i ocenianiu

Jaki człowiek może być taki - zdrowy psychicznie, o prawidłowej osobowości, prawidłowej strukturze pracy. Tacy ludzie realizują styl nauczania - charakteryzuj się "tym, że jest więcej dwustronnych interakcji (nauczyciel - uczeń), dopuszczają do dyskusji, posiadają większą pewność siebie, są nastawieni ekstrawersyjnie, są raczej optymistami, bardziej zrównoważeni emocjonalnie, przywiązują

większą wagę do wartości o charakterze społecznym. Nauczyciele stosujący styl autokratyczny są przeciwieństwem tego o czym powiedzieliśmy. Próby w USA polegające na tym, ze na samym początku nauczania - czy można postawić diagnozę prognostyczną - praktyka weryfikuje nauczycieli, kto Jest dobry, a kto jest zły.

PSYCHOLOGIA WYCHOWAWCZA (31.01) N 3

“Geny a charakter'"; artykuł Hammera i Ocanta - przeprowadzono badania nad bliźniakami - trwały one 20 lat, przebadali 1000 rodzin. Porównywali biologiczne dzieci rodziców mających problemy z prawem; alkoholem, narkotykami z dziećmi wolnymi od takich nałogów. Wszystkie te dzieci, które były badane zostały oddzielone od rodziców biologicznych i były wychowywane przez rodziców adopcyjnych. Podstawowym pytaniem, które zadali sobie autorzy badań było to: czy dzieci adoptowane są bardziej podobne do rodziców biologicznych, którzy wyposażyli je w geny, czy do rodziców adopcyjnych; którzy wyposażyli je w środowisko? Odpowiedź: jednocześnie ani do tych (biologicznie), ani do tych (środowiskowo) i równocześnie podobni i do jednych i do drugich. Te dzieci, którym nie przekazywano problemów w genach (rodzice biologiczni byli tzw. społecznie prawidłowi) środowisko miało bardzo niewielki wpływ, nawet zdarzały się i takie historie, że rodzice adopcyjni, którzy początkowo stanowili rodzinę prawidłowo, popadali w problemy (alkohol, narkotyki, problemy z prawem) i nawet jeśli zaistniała taka sytuacja, to te tzw, “dobre" dzieci wyposażone w “dobre" geny nie ponosiły żadnych konsekwencji tych sytuacji. Natomiast jeśli były to dzieci, których rodzice wyposażyli, jak autorzy tu użyli określenia “złe" geny, okazało się że na te dzieci środowisko jeżeli się zmieniło i zmienili się rodzice adopcyjni miało to ogromny wpływ. Jednak dzieci jak gdyby przejmowały te problemy. Jesteśmy na etapie, że geny “dobre" i “złe" wyznaczają późniejszy los tych dzieci. U tych dzieci zarysował się wysoki poziom agresji, w okresie dzieciństwa a w dojrzewaniu zdecydowanie wzrastał, T to notowano u dzieci ze “złymi" genami, których środowisko rodziców adopcyjnych okazywało się później nieprawidłowym. Wniosek- autorzy twierdzą, że te wyniki świadczą o tym, że nie dziedziczymy złego zachowania aspołecznego, dziedziczymy podatność na wpływy środowiska. To nie geny spowodowały zachowania antyspołeczne, ale te geny uczyniły te dzieci podatnymi na złe wpływy środowiska. Prawidłowe wpływy środowiska mogą doprowadzić do sukcesu wychowawczego nawet u dzieci wyposażonych w te ,,złe" geny czyli wyposażone na podatność wpływu złego środowiska.

Frederik Gudwin - psychiatra; zainteresował się grupą komandosów amerykańskich. Komandosi mają opinię w społeczeństwie ludzi bardzo agresywnych, napastliwych (są z tego dumni) - przestudiował dane na temat czym się objawia ta agresja u komandosów i zadał sobie pytanie czy u tych właśnie jednostek (wyselekcjonował grupę wyjątkowo agresywnych) czy ta grupa czymś się różni od ludzi nie wyposażonych w taki poziom przemocy. Pytanie konkretne: czy chemia centralnego ukł. nerwowego była u tych ludzi inna, czy ona się czymś różniła od chemii ludzi nie aż tak agresywnych? Badania polegały na tym, że przeprowadzał funkcję rdzenia i badał płyn mózgowo- rdzeniowy (jest bogato wyposażony w różne substancje przekaźnikowe). Badania długo trwały, grupa była liczna. UZYSKAŁ:

u bardzo wielu stwierdził obniżony poziom serotoniny (jest związkiem chemicznym powstającym w organizmie, związek ten zaliczany jest do neurohormonów, wykazuje silne działanie na tkankę nerwową i mięśnie gładkie, m.in. powoduje skurcze mięśni gładkich). Silne powiązanie między serotoniną a poziomem agresji - zaczęto prowadzić badania na zwierzętach: polegające na tym, że u zwierząt manipulowano poziomem serotoniny. Okazało się, że (myszy, szczury, małpy) podniesienie poziomu serotoniny powoduje obniżenie poziomu agresywności. Jeżeli u tych komandosów był obniżony poziom serotoniny to możemy powiedzieć, że to powodowało podwyższenie agresywności. Badacze zadali pytanie: wiadomo, że złe warunki życia, niedobór pewnych składników - powodują obniżenie serotoniny wobec tego każda jednostka .żyjąca w takich warunkach powinna być agresywna (bo obniża się poziom serotoniny), a jednak tak nie jest. Zaczęto badać: poziom testosteronu [związek z grupą sterydów] (poziom agresywności u mężczyzn jest większy), wiadomo, że poziom testosteronu wpływa na zachowania społeczne, agresję itd.

Dzieci, które mają podwyższony poziom testosteronu wykazują te zachowania antyspołeczne,

rywalizację - każde zwycięstwo podnosi im ten poziom; wobec tego zwiększają się zachowania

agresywne i rywalizujące. Agresja, rywalizacja, zwycięstwo dają uczucie zadowolenia, podwyższają

poziom testosteronu, a to powoduje zwiększenie agresji (moment samo stymulujący).

Badania nad bliźniakami jednojąjowymi, które są wychowywane w tym samym środowisku, przez tych

samych rodziców- potrafią się różnić swoim zachowaniem. Rodzice postępują tak często

nieświadomie, traktują jedno dziecko trochę inaczej, to te dzieci są bardzo wrażliwe na te różnice tak,

że może to powodować różnice zachowania. Często niezrozumiałe dla rodziców.

By w wychowaniu osiągać sukcesy trzeba okazywać miłość, akceptować, rozumieć, traktować po

partnersku.

Wykryto: jeśli badamy związek prawidłowego wpływu wychowawczego z sukcesem wychowawczym,

czyli prawidłowo się wszystko rozwija i dziecko prawidłowo funkcjonuje to jest to słabszy związek

między niewłaściwym stylem wychowania (autokratycznym, dzieci nie są kochane) a zachowaniami

aspołecznymi dziecka = odpowiedzią jest większy wachlarz zachowań aspołecznych niż przy dobrym

stylu wachlarzu zachowań dobrych (zły - większą krzywdę wyrządza). Wszystko zależy od

środowiska, jak się to dziecko wychowuje, jaka jest atmosfera wychowawcza.

RODZINA - jest to grupa o niepowtarzalnym charakterze; dlaczego:

1. jest to jedyna grupa społeczna, która bazuje na czynnikach naturalnych i biologicznych, której więzi miłości i pokrewieństwa nabierają najwyższego znaczenia

2. jest to jedyna grupa zbudowana na miłości gdzie prawo interweniuje wyjątkowo

3. tworzy najmniejszą społeczność ludzką naturalną, a zarazem najkonieczniejszą.

Wg. Ochmańskiego .struktura rodziny powstaje w wyniku wzajemnych interakcji między jej członkami. Ulega ona przemianom w wyniku zmian w składzie osobowościowym w zakresie celów, zdarzeń (przemiany), układ stosunków miedzy rodzicami rzutuje na funkcjonowanie całej rodziny, na wytwarzanie właściwej atmosfery w domu rodzinnym.

Bardzo ważna jest pozycja ojca lub matki, która wynika z władzy sprawowanej czy przez ojca czy matkę w rodzime, zależy od tego kto dominuje w rodzinie, kto podejmuje decyzje, kto ma określone cechy osobowości preferujące do dominacji, kto ma autorytet w rodzinie.

Ze względu na wartości uznawane przez rodziców prof. Zaborowski - wyróżnia następujące typy rodzin:

1. rodziny kultywujące wartości materialne i konsumpcyjne - rodzice i dzieci żyją w atmosferze ustawicznej troski o zwiększenie dobrobytu. Członkowie takiej rodziny przejawiają najczęściej postawy egocentryczne (sam dla siebie jest najwyższą wartością) i egoistyczne (zaspokaja własne potrzeby bez względu na potrzeby innych).

2. rodziny kultywujące wartości duchowe - społeczne, naukowe, artystyczne itp. Rodzice są nie tylko opiekunami ale i nauczycielami. W takich rodzinach akceptuje się określoną hierarchię wartości i obowiązuj ą tam normy wzajemnego szacunku.

3. rodziny kultywujące wartości duchowe i równocześnie materialne - obok koncepcji konsumpcji preferowane są wartości związane z nauką i wykształceniem (ale są traktowane jako środek do zdobywania dóbr konsumpcyjnych).

potrzeby. U dziewczynek utożsamianie z matka jest trwałe. Chłopcy po pewnym czasie zaczynają identyfikować się z ojcem. Proces identyfikacji z płcią: syn - ojciec, córka - matka.

Najkorzystniejsze warunki dla przebiegu procesu identyfikacji:

+ akceptacja dziecka

+ przyjacielskie odnoszenie się do dziecka

+ uczestniczenie w życiu dziecka (podmiotowe traktowanie, dzielnie jego smutków; radości)

takie zachowania wytwarzają w dziecku pozytywny stosunek do świata.

Różne są funkcje miłości matki i ojca w rozwoju dziecka. Prof. Pospieszył - najbardziej znaczące cechy miłości matki:

• bezwarunkowość - dziecko aby być kochanym przez matkę nie musi spełniać żadnych warunków (wystarczy, że jest jej dzieckiem)

• wszechogarniającość - matka kocha wszystkie cechy swego dziecka

• wszechobecność - bez względu na okoliczności i sytuacje matka kocha swoje dziecko

• nieustajność - nigdy nie przestaje kochać swego dziecka

Miłość ojca - związana jest z wieloma warunkami:

ojciec kocha dziecko dlatego, że spełnia jego oczekiwania

kocha je za te cechy, które uczynią z jego dziecka wartościującego i pracowitego człowieka ojciec przestaje kochać dziecko gdy nie spełnia tych oczekiwań nie umie kochać bezustannie miłość ojca ma tendencje do zmniejszania się (zamykania, zanikania) w miarę jak dziecko staje się człowiekiem dorosłym.

Stanisław Kowalski - podział biorąc pod uwagę więzi rodzinne:

1. rodziny normalne oparte na więzi biologicznej między rodzicami i dziećmi odznaczające się dobra atmosferą, spójnością kontaktów. Rodziny te ukierunkowane są na zaspokajanie wszystkich potrzeb swoich członków rodziny, a szczególnie na właściwe wychowanie dzieci (optymalny model rodziny)

2. rodziny rozbite w skutek trwałej nieobecności któregoś z rodziców, spowodowane śmiercią, rozwodem, separacją. Sytuacja ta może implikować trudności wychowawcze

3. rodziny zreorganizowane prze zawarcie następnego związku po rozbiciu pierwszego

4. rodziny zdezorganizowane, w których panują konflikty

5. rodziny zdemoralizowane pozostające w konflikcie z prawem, moralnością; które są źródłem demoralizacji dzieci

6. rodziny zastępcze - oparte na więzi współżycia i funkcji opiekuńczo - wychowawczych przy świadomości braku więzi biologicznej.

Niepełność rodziny a zaburzenia socjalizacji - u dzieci pochodzących z rodzin zdezorganizowanych, niepełnych stwierdza się mniejszy stopień dojrzałości społecznej; trudności w pełnieniu ról społecznych, konflikty z członkami rodziny i nauczycielami,

Współczesna rodzina - charakterystyka - przy zakładaniu rodziny tracą znaczenie kryteria materialne. Zwraca się uwagę na funkcje wychowawcze rodziny:

• rodzina jest dwupokoleniowa (najczęściej)

• zacierają się różnice między rodzinami z różnych klas społecznych

Zadania rodziny:

• ochrona dziecka

• zaspokajanie potrzeb materialnych dziecka

• zaspokajanie potrzeb kulturalnych dziecka

• wdrażanie do życia społecznego

Rodzina - oddziałuje w pewnym okresie najsilniej ponieważ są 2 mechanizmy; które wpływają na zachowanie: naśladownictwo zachowania i identyfikacja (przyjęcie całych wzorów osobowościowych;

postaw).

Identyfikacja dziecka z rodzicami - pierwszy pojęcie identyfikacji do literatury wprowadził Freud, W

kategorii rozwoju libidalnego w jego ujęciu oznaczało to “ uczuciowe poddawanie się dziecka jednemu

z rodziców; które prowadzi do przyjmowania postaw; poglądów i zachowań".

Tłumaczy Freud to; że jest to nieuświadomiony mechanizm obronny; którego celem jest obniżenie

napięcia nerwowego związanego z rodzicem tej samej płci, który jest traktowany jako rywal w

uczuciach rodzica płci odmiennej. Aby uśpić czujność tego rodzica, który jest traktowany jako rywal,

dziecko zaczyna naśladować tego rodzica w ten sposób się poziom lęku u dziecka i równocześnie

zaczyna się wytwarzać przywiązanie do osoby naśladowanej.

Dollard; Miller - uważali; że identyfikacja jest procesem uczenia się; dziecko naśladuje zachowania rodziców, bo są to osoby z jego najbliższego otoczenia, W sposób nieintencjonalny naśladuje zachowania rodziców; a jeśli są one nagradzane to się utrwalają. Identyfikacja wywiera ogromny wpływ na proces uspołecznienia. W okresie wczesnego dzieciństwa i dziewczynki i chłopcy, utożsamiają się z matką. Uważają; że matka jest ważniejsza od ojca; ponieważ zaspokaja wszystkie ich

Psychologia wychowawcza (7 .II) N 4

• Rodzina c.d.

• Wychowanie. Celem wychowania - jest komunikacja zachowań po to, by nasz wychowanek był coraz lepiej dostosowany do rzeczywistości, by mógł w niej działać, rozumieć ją. Jednym z ważnych mechanizmów modyfikujących zachowanie tj. naśladownictwo.

Rodzina

Sytuacja rodzina rozbitych z różnych powodów (śmierć, odejście, rozwód) Jak rozbicie rodziny wpływa na dziecko:

1. dziecko traci poczucie bezpieczeństwa

2. jeśli rozluźnia się więź z jednym z rodziców dziecko czuje się niekochane, osamotnione, nie akceptuje siebie

3. wini siebie za to, że rodzina jest rozbita, co wpływa niekorzystnie na rozwój osobowości

Jeśli rodzice włączą dziecko do swoich utarczek to może dojść do trwałych zaburzeń, do zahamowania emocjonalnego i nerwicy.

Wielu psychologów zwraca uwagę na wiek dziecka, w którym rodzice się rozchodzą. Za najniebezpieczniejszy uważa się:

• wiek przedszkolny

• wiek wczesnoszkolny

Jest to okres gdy dziecko wchodzi w grupę rówieśników i nie ma obu wzorców, bo rodzina jest

rozbita. W tym okresie gdy ojciec odszedł - dziecko lgnie do każdego mężczyzny. A gdy matka

odeszła - to dziecko lgnie do każdej kobiety.

Jeżeli rodzice się rozchodzą w starszym wieku szklonym dziecka - to dzieci buntują się przeciwko

temu co się stało, a to się wyraża:

• agresją

• zamykanie się w sobie

• staje się uparte

• miłość z rodzica przelewa na przyjaciela lub przyjaciółkę

W dojrzewaniu - w psychice dzieci z rozbitych rodzin może się obudzić lęk przed przyszłością, którą spostrzegają przez pryzmat nieudanego małżeństwa rodziców.

Pospiszyl - prowadziła badania nad sytuacja w jakiej są dzieci z rozbitych rodzin (przedszkole, szkoła, grupa); wyszła następująca zależność - dzieci wychowywane przez samotne matki są odrzucane przez część grupy, co powoduje niechętne przebywanie z grupą, a to z kolei obniża ich samoocenę, powoduje zahamowanie aktywności oraz postawę bierną. Pospiszyl - jakie jest znaczenie ojca w wychowaniu? Żadna matka mimo starań nie może zrekompensować braku ojca.

Wiemy, że mężczyzna i ojciec współczesny stracił pozycję. [Reykowski -miał wykład na temat “Mężczyzna w delegacji"].

Mimo, że stracił pozycję to i tak ma ogromny wpływ na wychowanie, tłumaczy się to odmiennością psychiki mężczyzny od kobiety. Mężczyzna jest bardziej;

-stabilny

-zrównoważony uczuciowo

-lepiej przestrzega konsekwencji w wychowaniu

Związek matki z dzieckiem wpływa na formowanie się struktury emocjonalnej.

Związek ojca z dzieckiem wpływa na formowanie się tzw. porządku świata. Dzięki ojcu dziecko

przyswaja sobie system norm etycznych, kar i nagród, hierarchie wartości, postawy i zachowania

akceptowane społecznie. Obecność ojca jest jednym z warunków osiągnięcia dojrzałości społecznej.

W kontakcie z ojcem może chłopiec przyjmować typowo męskie zachowanie, uczyć się roli

mężczyzny.

Mówi się, że w przypadku dziewczynek brak ojca ma mniejsze znaczenie; ale może to mieć znaczenie

gdy będzie zakładała rodzinę, ma wzór ojca i porównuje go z e wzorem męża.

Brener prowadził badania na temat braku ojca we wczesnym dzieciństwie. Okazuje się, że to osłabia

motywację osiągnięć, obniża samoocenę i powoduje niezdolność do oddalenia czasu otrzymania

nagrody. To jest jednym z czynników określających dojrzałość społeczną, przystosowanie.

Nieobecność ojca jest szczególnie niekorzystna dla chłopców, ponieważ chłopiec pozbawiony

męskiego wzorca osobowego tworzy spaczony obraz prawdziwego mężczyzny. Najczęściej obraz ten

jest nacechowany agresją i równocześnie chłopcy negują zachowanie matki, tylko dlatego że uważają

ją za typowo kobiece.

Brak ojca najsilniej zaznacza się w wieku wczesne szkolnym i słabnie u dzieci starszych, które mają

szerszy krąg doświadczeń i mogą identyfikować się z osobami z poza rodziny. Jednakże każde z tych

dzieci ma świadomość swojej sytuacji rodzinnej. Może się to objawiać tym, że lgną do koleżanek i

kolegów, którzy maja pełne rodziny.

Mogą uruchamiać takie mechanizmy obronne, że symulują zmyślone historie o swoich rodzinach, o

ojcu, matce; zmyślają że ojciec wyjechał za granicę.

WYCHOWANIE

Chcemy by dziecko było przygotowane, by działało w środowisku. Wychowanie jest to proces socjalizacji (wprowadzenie dziecka w obyczajowość).

Zaczyna się od tego, że dziecko naśladuje innych, uczy się i powtarza zachowanie.

Najwięcej badań - na temat modelowania zachowań agresywnych (Bandura - dziecko widzi model,

który niszczy w pokoju zabawki i zachowuje się agresywnie, potem wprowadza się dziecko do takiego

samego pokoju, okazuje się, że dziecko naśladuje zachowanie modela).

W większości eksperymentów - modelowanie definiowano operacyjnie, tzn. w jakim stopniu dziecko

powiela powtarza obserwowane zachowanie.

Wielu autorów zwraca uwagę, że w modelowaniu należy uwzględnić dwie fazy:

1. przyswajanie sobie czynności (jest realizowane); ogląda film wojenny

2. wykonywanie czynności (nie jest realizowane); nie ma pistoletu

warunki wystarczające do przyswojenia, niewystarczające do wykonania.

Bywają takie sytuacje, że dziecko ma sprzyjające warunki do przyswojenia i do wykonania, ale tego

nie robi. Błędem jest, że cały czas powtarza się zachowanie - odwołać się do motywacji. Jakie

czynności decydują o tym by dziecko chciało przyswoić i wykonać czynność prezentowaną przez

modela? Dziecko musi spełniać pewne właściwości podmiotu, by model mógł oddziaływać na dziecko

to ono musi posiąść pewne umiejętności do wykonania czynności (dostosowane do poziomu rozwoju i

możliwości dziecka).

Ważne jest zainteresowanie dziecka tym co robi model, możemy się odwołać do tego że dzieci mają w

sobie pewną gotowość do naśladowania - kształtuje się w najwcześniejszym okresie rozwoju dziecka

Ponieważ tak się dzieje, że dziecko za naśladowanie bliskiego środowiska, tych którzy są ważni dla

dziecka; są najczęściej nagradzane za to (pochwała, przytulenie, konkretna pochwała).

Wywołuje się pozytywną reakcję do naśladowania - nagrody. Te zachowanie, które jest nagradzane

później nie trzeba ich nagradzać są utrwalone.

Jeśli chcemy by dziecko naśladowało jakąś czynność, to ta czynność powinna być podzielona na

mniejsze jednostki, a każda z tych jednostek powinna mieć jakąś nazwę. Wtedy model będzie mógł

wymieniać nazwy czynności. Strategia ta polega na tym, że dziecko powinno być stopniowo włączane

w coraz trudniejsze typy interakcji czy czynności. Bo np. rozmawiając z dzieckiem możemy

stopniowo:

• zwiększać zasób stów

• komplikować zdania

Model musi spełniać pewne właściwości: skuteczność oddziaływania modela zależy od następujących

cech:

1. siła oddziaływania modela jest tym większa, im w większym stopniu dostrzega się w modelu jego kompetencje, wysoką pozycję społeczną oraz władzę dysponowania środkami materialnymi (Ross, Lewkowiz)

2. zdolność wzbudzania zachowań przez model wzrasta w zależności od stopnia w jakim model uprzednio uczestniczył w wychowaniu i nagradzaniu dziecka

3. największe szansę stania się modelem o maksymalnej zdolności oddziaływania mają osoby

stanowiące główne źródło oparcia dla dziecka w jego środowisku i władzy nad dzieckiem. Wobec tego będą to: rodzice, towarzysze zabaw, starsze dzieci i dorośli wyróżniający się w życiu dziecka (Bandura, Walters)

4. zdolność wzbudzania zachowań przez model jest tym większa im bardziej danej osobie model się wydaje podobny do niej (wzbudzić uczcie podobieństwa)

5. kilka modeli przejawiających podobne zachowania zmienia zachowanie silniej niż model pojedynczy

6. siła z jaką model wywołuje rzeczywiste wykonywanie czynności zależy w dużym stopniu od następstw jakie przynoszą modelowi jego zachowania

• dziecko powinno widzieć, że model Jest nagradzany Psychologia Wychowawcza (28.11.) 5

 

Egzamin:

*przedstawić własną koncepcją: Co jest sukcesem a co porażką wychowawczą? Cele i ideały

wychowawcze.

Sukces wychowawczy będzie czymś innym dla rodziców, wychowawców, nauczycieli. Zależy to od

celów jakie realizujemy w procesie wychowania.

BŁĘDY WYCHOWAWCZE jakie popełniają rodzice.

Porażka może wynikać z różnych sytuacji: z niewiedzy rodziców (wynika to z nieświadomości), ale

też dziecko może mieć to nieszczęście pochodzenia z rodziny patologicznej.

*A. Górycka-,, Błąd wychowawczy"

*A. Górycka-,, Struktura procesu wychowawczego"

Antonina Górycka o błędzie pisze, że jest to takie zachowanie wychowawcy, które zrywa i zaburza

interakcje z wychowankiem i stanowi przyczynę lub tylko ryzyko wywołania szkodliwych dla

rozwoju i funkcjonowania wychowanka skutków,

W samym wychowaniu bardzo ważne jest zachowanie podmiotowości wychowawcy i wychowanka.

To oni razem muszą wspólnie wykonywać określone działanie, uwzględniać plany ich realizacji.

Wobec tego możemy stwierdzić, że istotą wychowania jest utrzymanie interakcji wychowawczej ze

względu na wspólny program działań.

Wg. Góryckiej wszystko co zaburza tę interakcję może być uznane za błąd.

przekaz informacji

A ———————> B

wpływ wychowawczy

By wystąpiła interakcja muszą być co najmniej 2 osoby, które łączy przekaz informacji, a interakcję wychowawczą wyróżnia od wszystkich pozostałych, że ten przekaz wychowawczy jest kierowany na wywarcie wpływu wychowawczego. Każda nowa informacja wpływa na kształt naszej osobowości. Interakcje wychowawcze podlegaj ą takim samym prawom jak inne interakcje. Jednym z najważniejszych warunków przetrwania i przebiegu interakcji, to jest to aby uczestnicy interakcji otrzymywali gratyfikacje (nagradzanie- z faktu uczestniczenia w danej interakcji). Podmiotowe traktowanie wychowanka jest ważne, bo czuje się on wtedy odpowiedzialny za to, co się dzieje. Każdy z nas i także dziecko chce mieć poczucie sprawstwa, czyli uczucie, że wpływa na bieg swojego życia, na realizację pewnych zadań, planów i to jest jednym z warunków otrzymywania gratyfikacji ze względu na uczestniczenie w danej interakcji wychowawczej.

Z badań Dubickiej-Kozioł wynikło, że dziecko traktowane podmiotowo rozwija się bardzo dobrze, ma wzbudzone potrzeby poznawcze, optymistyczny stosunek do życia, jest żądne zdobywania informacji, wpływa to na wysoką samoocenę, duże poczucie własnej wartości, w przeciwieństwie do dzieci traktowanych przedmiotowo, które są mniej aktywne poznawczo, maja niskie poczucie własnej wartości, często są nastawione pesymistycznie, często oczekują bardzo złych wydarzeń w swoim życiu.

 

W procesie wychowania niezwykle ważnym problemem jest kształtowanie postaw. Postawy są zbudowane z 3 komponentów:

POZNAWCZY

EMOCJONALNO-MOTYWACYJNY

BEHAWIORALNY

Interakcje należy zaczynać od komponentu emocjonalno-motywacyjnego. Bo jeśli nawiążemy pozytywne związki emocjonalne z wychowankiem (a wiadomo, że osoba która wychowuje jest jednocześnie modelem do naśladowania), są pomostem. Bo jeśli wychowanek nas polubi, zdobędziemy jego sympatię, to on będzie chciał nas naśladować, wtedy przez przekazywanie informacji, prezentowanie własnych postaw i zachowań, faktycznie będziemy kształtować te postawy - będzie to przynosiło interakcje. Wychowankowie będą dzielić kontakty z nami. Bardzo często potem możemy oddziaływać na dwa pozostałe komponenty. Wychowawca w chwili popełniania błędu najczęściej nie jest tego świadomy. Zazwyczaj rodzice pragną jedynie dobra swego dziecka, a popełniając błąd są przekonam o tym, że postępują słusznie (błędy wynikające z nieświadomości). Wobec tego jeśli rozpoczynamy terapię z takimi rodzicami należy przede wszystkim wskazać błąd i pobudzać do refleksji.

Górycka wyróżnia 9 błędów:

1. RYGORYZM - rodzice nadmiernie kontrolują dziecko, bezwzględnie egzekwują wykonywanie poleceń, polecenia są bardzo dokładnie określone, dziecku nie pozostawia się żadnej swobody. W wyniku tak rygorystycznego traktowania, atmosfera w domu jest zimna. Dziecko jest wystraszone i niesamodzielne. Reakcją na takie traktowanie może być bunt ze strony dziecka albo mogą wystąpić objawy psychotyczne.

Zachowaniem właściwym jest stawianie realnych wymagań, adekwatnych do możliwości i wieku

dziecka. Należy kontrolować spełnianie wymagań, ale z wprowadzeniem prawidłowego systemu

wzmocnień pozytywnych.

2. AGRESJA - charakteryzuje się atakiem słownym, fizycznym, symbolicznym, obrażaniem, poniżaniem, poszturchiwaniem itp. Agresja w stosunku do dziecka jest często wynikiem zmęczenia rodziców, problemów finansowych, zdrowotnych, braku kontroli nad sobą, własnych emocji, często jest także przeniesieniem własnych doświadczeń z okresu dzieciństwa. Niektórzy rodzice twierdzą, że tylko przy pomocy agresji i kar można przekazywać dziecku zasady moralne, normy i egzekwować posłuszeństwo. Agresja rodzi w dziecku lęk, doprowadza do nerwicy, dziecko jest zastraszone, niepewne siebie. Mimo zastraszenia w dziecku może budzić się agresja, która w przyszłości ujawni się.

Zachowaniem właściwym jest racjonalizacja stanowisk, tolerancja w stosunku do dziecka, jego osoby, uczuć, zachowania, myśli (podmiotowe traktowanie) itp., uwzględnienie jego autonomii.

3. HAMOWANIE AKTYWNOŚCI - polega na zakazywaniu aktywności własnej dziecka, narzucaniu mu własnych rozwiązań i zadań oraz wykonywanie za dziecko różnych czynności. Często towarzyszy temu krytyka dziecka i efektów jego pracy oraz zniechęcenie do dalszego działania. Rodzice narzucają dziecku własne zdanie, wolę, nie licząc się ze zdaniem dziecka. W wyniku takich zachowań rodziców dziecko nie przejawia własnej inicjatywy - jest bierne, apatyczne, niechętne do współpracy i niezdolne do pracy samodzielnej. W dziecku może rodzic się bunt, ucieczka od opieki rodzicielskiej, dążenie do samodzielności. Właściwym zachowaniem jest tworzenie warunków do rozwijania przez dziecko własnej aktywności (o własnej aktywności mówimy wtedy, jeżeli dziecko jest autorem i wykonawcą własnego pomysłu).

4. OBOJĘTNOŚĆ - rodzice są obojętni w stosunku do dziecka, charakteryzują się: dystansem, brakiem zainteresowania, jego sprawami i osobą, nie znają swojego dziecka, nie czują z nim

więzi, są w stosunku do dziecka obojętni. Obojętność może być wynikiem złego przygotowania do roli matki i ojca albo też nadmiernego zaangażowania w pracę zawodową, bądź też doświadczeń własnych związanych z odtrąceniem w dzieciństwie. W wyniku takiego stosunku do dziecka - obniża się jego samoocena, a często też dziecko zaczyna źle się zachowywać tylko po to, aby rodzice zwrócili wreszcie na niego uwagę.

Zachowaniem właściwym jest tworzenie warunków dla wyrażania się samodzielności dziecka i

akceptowanie dziecka.

*Jacek Głębski- „Kuracja"

5. EKSPONOWANIE SIEBIE - tacy rodzice chcą dziecku imponować, obrażają się na dziecko, eksponuj ą własna osobę, domagają się opieki, względów od dziecka, ciągłego liczenia się z własną osobą, bez względu na potrzeby i odczucia dziecka. Egzekwuj ą własne prawa, nie licząc się z prawami dziecka. Wciągają dziecko we własne problemy, wymagają ślepego posłuszeństwa, nie może ono wyrażać własnego zdania i nie ma możliwości decydowania o czymkolwiek. W wyniku takiego traktowania dziecko czuje się bezradne, uzależnione od rozkazów i oczekiwań rodziców. Brak dziecku własnej inicjatywy, traci zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji, ma problemy z samooceną, a często także ma poczucie winy za niepowodzenia rodziców. Błąd ten wynika najczęściej z egoistycznej postawy rodziców, lęku przed starością i samotnością. Dziecko jest środkiem do zaspokajania ich potrzeb.

Zachowaniem właściwym jest demonstrowanie własnych zachowań, ale zgodnych z wymaganiami stawianymi dziecku, bez nacisku na naśladownictwo. Rodzice powinni być wzorem, ale też powinni szukać w dziecku jego pozytywnych, dobrych cech, a także powinni równoważnie traktować potrzeby własne i potrzeby swojego dziecka.

6. ULEGANIE, inaczej BEZRADNOŚĆ-typowym zachowaniem jest spełnianie zachcianek dziecka, rezygnowanie ze stawianych mu wymagań, obniżanie wymagań w wyniku nalegań dziecka. Rodzice tacy werbalnie demonstrują swoją bezradność, np. „Już nie wiem co mam z nim zrobić", skarżą się do innych na dzieci. Zachowania takie mogą wypływać z nadopiekuńczości względem dziecka, a w konsekwencji dziecko robi to, co chce. W wyniku takich zachowań dziecko jest rozkapryszone, egoistyczne, uważa, że wszystko mu się należy, potrafi tylko brać, nie dając niczego w zamian.

Zachowaniem właściwym jest pertraktacja oraz konsekwencja w stawianiu wymagań.

7. ZASTĘPOWANIE, inaczej WYRĘCZANIE - typowym zachowaniem jest wyręczanie dziecka bez czekania na wyniki jego własnej pracy. Rodzice przyjmują obowiązki i zadania dziecka na siebie, a wykonując je za dziecko tłumaczą, że zadania są za trudne, że dziecko jest słabe, chore itp. Są przekonani, że robią to dla dobra dziecka, ale tak naprawdę doprowadzają do tego, że dziecko jest bezradne, nieodpowiedzialne, niesamodzielne.

Właściwe zachowanie to współdziałanie z dzieckiem z uwzględnieniem jego aktywności.

8. IDEALIZACJA DZIECKA - rodzice traktują swoje dziecko jako największe dobro, podkreślają jego wartości, możliwości, są bezkrytyczni w stosunku do tego co robi i jak wygląda. Nadmiernie interesują się sprawami dziecka. Dziecko oceniają tylko pozytywnie, nie przyjmują żadnych ocen negatywnych.

Zachowaniem właściwym jest adekwatne, pozytywne wzmacnianie zachowania dziecka przez

krytycyzm, ale połączone z akceptacją.

9. NIEKONSEKWENCJA - o tym błędzie mówimy wtedy, gdy rodzice za to samo zachowanie raz dziecko chwalą, a raz ganią. Albo też gdy za to samo jedno z rodziców gani, a drugie chwali. W konsekwencji takiego błędu dziecko odczuwa przemienność wrażeń, ocen, nigdy nie wie czyjego zachowanie zadowoli czy rozłości rodziców. Niekonsekwencja powoduje zachwianie emocjonalne, brak stabilności w ocenie swojego zachowania, kłopoty z odróżnianiem dobra od zła, a wszystko to razem doprowadza do tego, że dziecko traci poczucie bezpieczeństwa (zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa jest podstawą do prawidłowego kształtowania osobowości). Właściwym zachowaniem jest adekwatne zachowanie rodziców w stosunku do zachowań dziecka , utrzymanie pewnej stałej linii postępowania z uwzględnieniem pewnej stałej linii postępowania z uwzględnieniem wspólnego działania.

 

Psychologia Wychowawcza (l 4.III, 28.IIl)Nr 6,7

Psychologia wychowawcza zajmuje się wychowaniem, do psychologii wychowawczej czerpiemy

informacje z różnych kierunków psychologii: z rozwojowej, klinicznej, ogólnej.

Wychowanie jest to modyfikowanie pewnych zachowań; jest to wprowadzanie dziecka w świat

norm, zasad itd.

Wychowaniem intencjonalnym- zajmują się specjalnie do tego celu przeszkolone osoby.

Wychowanie okazjonalne - zajmują si^ nim rodzice, grupa rówieśnicza (oddziaływanie

niejednorodnych grup).

Wychowanie intencjonalnę, czyli uczenie się. Do uczenia się powołane są określone instytucje, w tym szkoła (nadrzędna Jednostka, w której odbywa się wychowanie poprzez uczenie, kierowaną oddziaływanie na dostarczenie informacji. Problemem jest by dzieci chciały się uczyć). Prof. Niebrzydowska zajmował się badaniem szkoły i czynników, które wpływają na naukę.

Motywacja w procesie uczenia się:

I. czynniki zewnętrzne - motywujące-do działania, uczenie się II. czynniki wewnętrzne - ukierunkowuje nasze czynności

ad. I) Motywacja zewnętrzna:

a) osobowość nauczyciela

b) oceny szkolne

c) nagrody i kary

d) sytuacja rodzinna ucznia

ad. a) osobowość nauczyciela - na kształtowanie stosunku ucznia do szkoły i przedmiotów ogromny wpływ wywiera nauczyciela. Wyjątkowo duży wpływ wywierają ci nauczyciele, którzy są lubiani przez uczniów. Wypowiedź ucznia „Uczę się nie tylko z obowiązku, ale także z przyjemności. Nasza pani od polskiego jest naprawdę kochana".

Druga wypowiedź: „Znienawidziłam ten przedmiot przez panią nauczycielkę, chociaż mam u niej ocenę bdb". Mamy więc tu nauczycielkę, która stawia bdb stopnie, ale osobowościowe nie spełnia oczekiwań, jest nie lubiana i nie lubiany jest przedmiot. Na podstawie analizy dotyczącej wypowiedzi i oceny arkuszy szkolnych trafne okazuje się stwierdzenie Lewickięgo, który mówi, że: ani programy, ani metody nie są dla ucznia bodźcem do uczenia się, ponieważ na dziecko oddziaływaj e żywy człowiek, który realizuje program i stosuje metody.

Wzbudzać motywację potrafi tylko ten nauczyciel, który posiada odpowiednią osobowość charakteryzującą, się:

-zdolnością i umiejętnością poznawania uczniów

-trafnością oceniania uczniów

-umiejętnością skutecznego oddziaływania.

Wyniki nauczania oraz stosunek uczniów do szkoły i do przedmiotów zależy od postawy nauczyciela

w stosunku do wszystkich uczniów jak też do każdego poszczególnego ucznia.

Na ucznia oddziaływuje wszystko:

-powierzchowność nauczyciela

-sposób traktowania dzieci

-sprawiedliwość

-wyrozumiałość

-umiejętność panowania nad swoimi humorami

 

Stopień wymagań stawianych przez uczniów nauczycielowi jest różny, w zależności od wieku uczniów. W klasie od I do IV - stosunek ten jest małokrytyczny, dzieci w tym wieku chcą mieć nauczyciela dobrego, lubiącego się z nimi bawić, opowiadającego różne historie. W wieku 11-15 lat-stosunek młodzieży do otoczenia ulega zasadniczej zmianie, ponieważ wzbudzają się nowe zainteresowania, w związku z tym pojawiają się nowe życzenia w stosunku do nauczycieli. Uczniowie zaczynają sobie cenić ciekawe informacje z różnych zakresów: odkryć, podróży, wynalazków itp. jest to okres (11-15 lat) rozwojowo trudny: u młodzieży występuje subiektywny krytycyzm - polecający na tym, że osobowość i zachowanie nauczyciela ocenia się głównie na podstawie stosunku do młodzieży. Młodzież w tym wieku jest w takiej sytuacji, że zwiększają się wymagania w stosunku do strony dorosłych, natomiast nie dostają większych uprawnień, w związku z tym rodzi się bunt, który przenosi się także na nauczycieli. Prof Leon Niebrzydowski - podsumowując to wszystko stwierdza, że nauczyciel który chce wyzwalać pozytywną motywację do nauki powinien charakteryzować się następującymi cechami:

1) potrafi podawać wiadomości w taki sposób w jakim widzi je dziecko w danym okresie rozwojowym

2) posługuje się językiem bliskim i zrozumiałym dla dziecka

3) potrafi posługiwać się w trakcie nauczania konkretami i okazami pochodzącymi z naturalnego środowiska

4) potrafi ukazać dziecku atrakcyjność przedmiotu, którego uczy

5) traktuje uczniów po przyjacielsku i stara się wytworzyć między sobą i uczniami pozytywne związki emocjonalne

ad. b) oceny szkolne -_prof. Niebrzydowski prowadził wiele badań na temat ocen szkolnych - z uzyskanych, danych wynika, że uczniowie ze środowiska miejskiego, bardziej od swoich kolegów ze wsi, cenią sobie oceny db i bdb. Autor twierdzi, że może to wynikać z tego, że łatwiej sobie radzą z nauką albo też wyraźniej dostrzegają związek swoich planów życiowych ze stopniami. Wypowiedź: „ Uczę się żeby w przyszłości zostać inżynierem, ale inżynier musi dużo umieć i dlatego ten, kto chce zostać inżynierem musi mieć same piątki" -kl. VI Wypowiedź: „ Uczę się, ponieważ od tego co skończę zależeć będzie w przyszłości moje stanowisko i poważanie, aby w życiu do czegoś dojść trzeba mieć jak najlepsze oceny. Z trójkami można dostać się jedynie do szkoły zawodowej" - kł. VIII, syn pracownika naukowego. Stosunkowo rzadko zdarza się aby uczniowie pragnęli wysokich ocen dla samej przyjemności posiadania czwórki czy piątki. Najczęściej dobra ocena jest traktowana jako środek do osiągnięcia czegoś. Na podstawie danych eksperymentalnych, jak i wypracowań uczniowskich można stwierdzić, że:

-wysoka ocena jest jednym z motywów aktywizujących pewien odsetek uczniów do większego wysiłku, gdyż:

1) wielu uczniów traktuj e ją jako środek do realizacji przyszłych swoich planów i dążeń życiowych

2) niektórzy wiążą ją z otrzymaniem nagrody.

Ocena niedostateczna jako motyw uczenia się. Prof. Leon Niebrzydowski - podaje, że z

przeprowadzonych przez niego badań wynika, że ocena niedostateczna jest silniejszym motywem do

uczenia się wJ5orównaniu z oceną db i bdb.

Wypowiedz: „Do solidnej nauki zabieram się dopiero wtedy, gdy dostanę jedynkę".

Wypowiedź: „Gdy otrzymam dwójkę, to wiem, że muszę się uczyć, aby nie zostać na drugi rok w

tej samej klasie. Zabieram się do nauka i tak długo się uczę aż dwójkę poprawię".

Nie występują tu różnice między chłopcami a dziewczętami, a są różnice między grupami

społecznymi.

Najbardziej wrażliwe na oceny niedostateczne są dzieci pochodzenia chłopskiego, na drugim miejscu znalazły się dzieci pochodzenia robotniczego, i na trzecim dzieci pochodzenia inteligenckiego. Wypowiedz: Uczę się dlatego, bo bardzo się boję tatusia^ żebym nie dostała lania" -kl. VI Wypowiedź: „Ja uczę się dlatego, żeby nie otrzymać dwójki , jak przyniosę dwójkę to tata lub mama bije mnie".

Autor wyniki te tłumaczy tym, że najwięcej kar cielesnych za dwójki dostają dzieci pochodzenia wiejskiego, mniej robotniczego, a najmniej pochodzenia inteligenckiego. Z wielu wypowiedzi wynika, że ocena niedostateczna ma znaczenie profilaktyczne, stara się jej nie dostać. Nie wolno ocen niedostatecznych traktować jako podstawowego i często stosowanego środka mobilizującego

Mobilizacja przy ocenie niedostatecznej wg. Rykowskiego:

-/ warunek " + (poprawienie jedynki) ; wzbudzenie potrzeby lub danie jakiegoś zadania do rozwiązania,

-// warunek - + (uczenie); musimy wskazać możliwości, środki do zrealizowania potrzeby bądź rozwiązanie zadania,

-/// warunek; musimy wskazać szansę powodzenia.

Niebrzydowski wskazuje w tym trzecim warunku, że nauczyciel musi wierzyć, że uczeń potrafi

poprawić się i uczeń także musi w to wierzyć (wiara ucznia i nauczyciela - to czynnik motywacyjny

do poprawienia).

Ponadto musimy pamiętać, że ocena niedostateczna zawsze wywołuj e pewien niepokój i lęk, i jeżeli

ten lęk nie przekracza progu tolerancji to może działać mobilizująco. Natomiast jeżeli lęk przekracza

próg tolerancji, a dzieje się tak gdy dziecko jest karane za oceny niedostateczne, to wytwarza się

taka sytuacja^ że dziecko ucząc się myśli głównie o tym, żeby nie dostać kary. Natomiast samo

uczenie się schodzi na plan drugi. Lęk działa rozpraszająco, dziecko nie selekcjonuje informacji, uczy

się powierzchownie - najczęściej nie poprawia oceny.

Niebrzydowski zadał pytanie: Jakich ocen oczekują uczniowie?

Wypowiedź: „Jakich ocen spodziewasz się najwięcej na świadectwie? Dostatecznych. Dlaczego? Bo

takie będę miał. Dlaczego nie starasz się o db i bdb? Dlatego, że na db i bdb trzeba się dużo uczyć, a

mnie nie zawsze się chce siedzieć nad książkami, a poza tym żeby mieć bdb trzeba zawsze wszystko

umieć, a na dostateczne to jak popadnie" -13 lat, syn nauczyciela.

Wypowiedź: „Jakich ocen najwięcej na świadectwie? Dostatecznych. Dlaczego? To nie ode mnie

zależy. A od kogo? Od tęgo, że nie mam zdolności do matematyki, chemii i jeż. rosyjskiego" -13 lat,

córka stolarza.

Przekonanie o tym, że ocena dostateczna wystarczy, świadczy o wygodnej i praktycznej postawie

uczniów wobec nauki szkolnej. Jest to postawa naganna, ale może wynikać z bezradności

uświadomienia sobie niedostatecznych zdolności, bądź też niechęci do nauki i braku silnej woli.

Ad. c) karą i nagroda - obok osobowości nauczyciela i ocen, jest to 3 ważny czynnik wpływający na uczenie się.

Kara zawsze jest rozumiana jako przykra konsekwencja uczniowskiego postępowania, związana i kojarząca się z pojęciem strachu, bólu, wstydu. Natomiast nagroda wywołuje radość, uczucie powodzenia itp. kar nie można wykluczyć, .gdyż wyrabiają pojęcie dobra i zła u dziecka. Jakie kary można stosować i jak? Całkowicie odrzuca się kary cielesne - jest to niepedagogiczne, niehumanitarne. Uznaje się kary w formie dezaprobaty, upomnienia, chwilowego pozbawienia uprawnień bądź przyjemności.

PRZYMUS jako bodziec aktywizujący do nauki. Przymus jest negatywnym czynnikiem stosowanym w procesie wychowania i nauczania. Przejawia się on w różnorodnych formach np. w zmniejszeniu uprawnień dziecka zaniedbującego się w nauce, zostawieniu go po lekcjach.

Najczęściej ten przymus ze strony nauczycieli jest stosowany w stosunku do dzieci z rodzin 'zaniedbanych, gdzie nikt się nie interesuje ich nauką.

Niebrzydowski zwraca uwagę, że przymus w stosowany jest najczęściej przy egzekwowaniu prac domowych. W związku z tym zadał pytanie rodzicom i nauczycielom: Czy uczniowie do odrabiania lekcji zabierają się chętnie i samodzielnie czy też pod przymusem? Z otrzymanych odpowiedzi wynika, że przymus stosuje się częściej w środowisku wiejskim, niż miejskim. W poszczególnych grupach społecznych aktywizująca rola przymusu jest różna. Nauczyciele z miasta wypowiadają się, że przymus musi być stosowany w większym stopniu w stosunku do dzieci pochodzenia robotniczego. Natomiast rodzice z grupy inteligenckiej stwierdzają, że stosowanie przymusu w stosunku do ich dzieci daje bardzo dobre rezultaty. Nagroda stosowana prawidłowo, spełnia 3 funkcje:

1. jest dla jednostki wyrazem uznania za osiągnięte wyniki

2. zaspakaja dążenie do znaczenia (potrzeba znaczenia)

3. wyzwala energię witalną i zachęca do wytrwałości, czyli spełnia rolę mobilizującą do uczenia się.

Ad. d) sytuacja rodzinna uczniów a ich powodzenie w nauce. Rodzice odgrywają ważną rolę czy dziecko się uczy czy nie.

Niebrzydowski zwraca uwagę na to, że jeżeli rodzice podchodzą poważnie do swojej pracy zawodowej^ to działa to mobilizująco na dziecko. Jeżeli rodzice pozytywnie odnoszą się do szkoły i nauki, są przekonani o wartości zdobywanej wiedzy, to dziecku trudno jest oprzeć się takiemu oddziaływaniu i wytwarza w sobie przekonanie, że nauka jest podstawowym jego obowiązkiem. Jeżeli rodzice nie cenią nauki jako wartości mają obojętny stosunek do szkoły, a naukę traktują jako zło konieczne l czekają aż skończy się obowiązek szkolny to aktywność dziecka może się zmniejszyć do zera.

Z reguły bywa tak, że w klasach młodszych rodzice wykazuj ą większe zainteresowanie nauką dziecka, w Klasach starszych ono słabnie i rodzice często przyzwyczajają się do tego, że ich dziecko źle lub dobrze się uczy. I często nie podejmują dążeń zaradczych w stosunku do dzieci źle uczących się.

Ad. n) Motywacja wewnętrzna - oprócz środowiska zewnętrznego żyjemy w środowisku wewnętrznym = środowisko psychologiczne: motywy i potrzeby. Przez wewnętrzne motywy uczenia się rozumiemy wewnętrzne stany wyrażające się w czynnym dążeniu do działania. Prof. Niebrzydowski za najważniejsze motywy dotyczące uczenia się uważa (czynne działanie):

1) bezinteresowną potrzebę zdobywania i rozumienia wiedzy

2) zainteresowanie nauką szkolną

3) ambicje

4) plany i dążenia życiowe

5) przekonanie uczniów o praktycznej przydatności zdobywanej wiedzy

ad. l) wielu psychologów zajmujących się tą problematyką twierdzi, że obok wielu potrzeb jakie

posiadają ludzie, istniej potrzeba poznawania tęgo co jest zagadkowe i nieznane.

Obok negatywnych czynników determinujących uczenie się takich jak lęk, strach, przymus, istnieją

pozytywne impulsy ukierunkowujące działanie na zaspokojenie ciekawości, zdobywania wiedzy, a

wszystko to służy temu, aby wyjaśnić rzeczy niezrozumiałe. Tak więc my nie musimy uczyć

ciekawości dzieci, bo one po prostu już są ciekawe.

Niebrzydowski prowadził badania na temat tego, na ile uczniowie mają wzbudzoną potrzebę

zdobywania wiedzy? Stosował różne metody badawcze prowadził obserwacje (szkoła), analizował

wypracowania, eksperyment pedagogiczny - uczniowie, rodzice, nauczyciele byli badani.

ą

Z wyników badań Niebrzydowskiego wynikły następujące wnioski (na podstawie analiz): stosunek do nauki ucznia jest tylko wtedy pozytywny, jeśli nauka szkolna zaspakaja podstawowe, charakterystyczne dla danej fazy rozwqjowęJJ)otrzeby. Jeśli te potrzeby nie są zaspokajane występuje znudzenie, apatia, niechęć i obniżenie aspiracji. Niezależnie od poziomu zaspokojeniaJpotrzeb poznawczych, uczenie się nowych rzeczy sprawia uczniom przyjemność. Tu się wywiązuje łańcuch skojarzeń: im większa przyjemność z uczenia się, tym większe zaspokojenie Jpotrzeby poznawczej, a tym samym zwiększa się zainteresowanie przedmiotem.

Reasumując - zachowanie się człowieka, j ego postępowanie, a w tym i uczenie się jest wypadkową wielu bodźców zewnętrznych i wewnętrznych. Do motywów wewnętrznych zaliczamy: potrzeby, marzenia, plany, dążenia. Ze strony zewnętrznej potrzebne są: nagrody, kary, oceny i zachęty. I dopiero wtedy, gdy następuje zetknięcie się bodźców wewnętrznych i zewnętrznych może wystąpić aktywne i prawidłowe działanie zapewniające prawidłowy przebieg procesów uczenia się.

 

Działanie, o które nam chodzi

ad. 2) zainteresowanie nauką szkolną = zdobywana wiedzą. To, że zainteresowanie odgrywa ważną rolę w procesie uczenia się odkryli już twórcy tzw. szkoły aktywnej na przełomie XIX i XX w., do nich należą Duwęy, Ciąparede. Oni pierwsi głosili, że nauczanie na zasadzie przymusu nie daje rezultatów. Popełniali Jednak błąd twierdząc, że zainteresowania są instynktownymi siłami, niezależnymi od ćwiczenia, wyzwalającymi samorzutną skłonność do obserwacji, gromadzenia doświadczeń, zwracania uwagi nie tylko na pewne wybrane rzeczy. Zaczęto głosić niebezpieczną tezę, że możliwość zainteresowania dziecka istnieje tylko w zakresie wrodzonej mu ciekawości wynikającej z naturalnych jego potrzeb. Natomiast wszelkie próby ingerencji wychowawczej w zakresie, którym dziecko się nie interesuje nie mają szans dowodzenia. Z wielu innych badań, w tym także polskich - Słoniewska, Ptaszyńska, Górycka- wynika, że nieprawdą jest że u podstaw zainteresowań tkwią potrzeby. Zainteresowania są wynikiem wielu złożonych warunków zmiennych. Wśród nich w okresie przedszkolnym najważniejsze miejsce zajmuje dom rodzinny. To on jest źródłem doświadczeń związanych zwracał zainteresowaniami domowników. W szkole najważniejszą osoba jest nauczyciel, to od niego zależy czy zainteresuje uczniów swoim. przedmiotem. Odpowiednie metody nauczania, programy sprzyjają wzbudzaniu zainteresowań. Antonina Górycka twierdzi, że w pojęciu zainteresowań mieści się synteza 3 procesów psychicznych:

-poznawczych

-emocjonalnych

-wolicjonalnych.

Jej zdaniem: „zainteresowanie stanowi dostrzeganie licznych zagadnień w otaczającym świecie,

usilne dążenie do ich rozwiązywania, przyjemności towarzyszącej zdobywaniu wiedzy, której

zadaniem jest wyjaśnianie, a wreszcie radość z pozytywnego efektu tych poszukiwań".

Z badań Niebrzydowskiego wynika, że w wyższych klasach szkoły podstawowej (VI-VIII) - pod

wpływem nauki szkolnej wyodrębniają się 2 rodzaje zainteresowań:

 

A) zainteresowanie bezpośrednio związane z samym uczeniem się określonych przedmiotów

B) zainteresowanie pośrednie, charakteryzujące się mniej lub bardziej jasnym uświadamianiem sobie wypływających z nauki korzyści materialnych lub poznawczych.

Ad. 3 ) jednym z bardzo ważnych czynników wpływających na ludzkie działanie są_ ambicje. Ambicje definiuje się jako mniej lub bardziej trwałe dążenie i nastawienie się na wysokie uznanie dla własnej osoby ze strony innych ludzi. Z licznych obserwacji jak też badańpsy etiologicznych - Pięter, Lewicki, Witwicki - wynika, że nie ma ludzi, którym nie zależałoby na tym, aby inni o nich dobrze mówili. Różnica tkwi w tym, żejednijprągnąna siebie zwrócić uwa^ę działaniem skromnych i opanowanym, a inni natrętnym i hałaśliwym ,a nawet agresywnym oraz akcentowaniem własnego ,ja". Spotykamy również ludzi o typie ambicji zaniżonej, charakteryzujących się działaniem poniżej swoich możliwości. Wśród uczniów spotykamy się z przypadkami 3 typów ambicji;

SAMOOCENA

samoocena zaniżona

 

samoocena adekwatna

 

samoocena zawyżona

 

dziecko nie jest chwalone, jest ganione, karane, ma się do niego pretensje, „przypina" mu się etykietki - to wszystko wpisuje mu się trwale w-struktury ,ja". We wszystkich i-we- wszystkim dopatruje się wrogich tendencji, nie wierzą w swoje możliwości, oczekują samych niepowodzeń, są

 

uczniowie o tzw. zdrowej ambicji, to tacy którzy sumiennie wykonują swoje obowiązki, są zawsze przygotowani do lekcji, ale rzadko zabiegają o zwrócenie-na siebie uwagi. We wczesnym dzieciństwie prawidłowo przebiegał Rozwój, do 3 r.ż. kochane za to, że jest, potem -musi kochać i nadal być kochana (większa miłość-ze strony opiekunów)-

 

"To uczniowie, którzy za wszelką cenę chcą pokazać się w dobrym świetle, często do sukcesów dążą w sposób agresywny- W-dzieciństwie -okres miłości bezwarunkowej przedłużył się: mówiono mu, że jest najpiękniejsze, najzdolniejsze.

 

przekonani ze nic nie potrafią. Nawet gdy ustysza cos .dobrego o sobie - to o^rzucająto.

 

Przy samoocenie adekwatnej i bezwarunkowej ludzie ci oczekują dobrych informacjo o sobie.

Niebrzydowski przeprowadził ciekawy eksperyment- założył, że jeżeli istotą ambicji jest pokazanie się w najlepszym świetle, to jeżeli jakiejś j grupie stworzy się warunki do tzw. popisania się to, ta grupa lepiej, opanuje materiał zadany do nauczenia się. Eksperyment polegał na tym, że w czterech VII klasach zadano uczniom wiersz do nauczenia Tuwima pt. „Nauka". W dwóch klasach -eksperymentalnych - zapowiedział, że odpytywanie z wiersza odbędzie się w obecności zaproszonego psychologa. W dwóch pozostałych - kontrolnych - nie podano tych informacji. Wszyscy uczniowie mieli 5 dni na nauczenie się wiersza. Jednak nie odpytywano, ale kazano uczniom napisać wiersz. Wyniki pracy oceniano za pomocą punktacji, za każdy dobrze napisany wyraz uczniowie otrzymywali 0,1 punkta. Wiersz składał się 83 wyrazów, zatem można było otrzymać 8,3_punkta. Wyniki w pełni potwierdziły hipotezę, okazuje się że w klasach eksperymentalnych - średnia punktów wynosiła 7,8 na 8,3; a w kontrolnych średnia wyniosła 4,4. W grupie eksperymentalnej ani jeden uczeń nie otrzymał zero punktów (jeden otrzymał 1,7), natomiast w grupie kontrolnej aż 7 uczniów na 56 otrzymało zero punktów. Andrzej Lewicki - zalicza ambicje do potrzeb, które każą człowiekowi wyszukiwać i stwarzać sytuacje takie, które pozwolą mu wykazać jego wartość, a więc tym samym pobudzają do wysiłku i aktywności.

 

Psychologia Wychowawcza (23.V.) Nr 10

NARKOMANIA. Z najnowszych badań [CEBOS porównanie roku '96 z '98] wynikło, że nie

zmienia się liczba narkomanów, utrzymuje się ich liczba; ale za to zmienia się jakościowo „scena

narkotyczna". W tej chwili młodzież zażywa prawie wszystko, w tym narkotyki twarde. Z

doniesień policji wynika, że to co wyżej jest nieprawdą. Wynika, że wzrasta liczba młodzieży

zażywającej narkotyki i obniża się granica wieku.

Z badań pilotażowych wśród studentów wynikają straszne rzeczy: ogromny procent studentów

pali głównie trawkę. Ale także z tych badań wynikło, że znaczny procent młodzieży studiującej

miało objawy tzw. psychozy depresyjnej = depresji psychotycznej. Jest wielkie podejrzenie, że

jest to po amfetaminie, bo amfetaminę zaczęto sobie wstrzykiwać(to zaczyna być coraz bardziej

popularne) -jest szybszy efekt. I niestety wstrzykiwana amfetamina po krótkim czasie daje

objawy psychotyczne.

Wracając do głównego problemu narkomanii. Zacznijmy od pytania: dlaczego? Na to pytanie nie

można odpowiedzieć jednoznacznie; różne są przyczyny, różne są koncepcje, np. prof. .spionek

stosuje taką koncepcję: narkomani to osoby z dużą potrzebą stymulacji, środowisko niezupełnie

wypełnia tę potrzebę; narkotyk jest do pewnego momentu środkiem mocno stymulującym.

Wojciechowski -„Psychologia narkomanii", on lansuje coś innego, twierdzi, że są to jednostki

wyizolowane, źle czujące się w grupie, które nie mają przyjaciół, w domu nie najlepiej się im

układa.

Ks. Prof. Cekiewicz - osoby przystając do grupy narkomanów, stają się członkiem grupy, a

narkotyk jest ceną, którą młodzież płaci za przyłączenie się do grupy.

W badaniach dr Misiewicz -to zjawisko występowało, oni się czuli nobilitowani faktem

przynależności do grupy narkomanów. Później kiedy następowało uzależnienie to już nie. Ta

przynależność odgrywa rolę tylko do pewnego momentu. No i oczywiście mówi się, że jest to

młodzież, która jest w trudnej sytuacji, nie może sobie z nią poradzić i jeśli wtedy zadziała

przypadek, to wtedy zaczynają brać (na spotkaniach wśród licealistów studentów może

zachodzić do tego typu sytuacji). Znam przypadek studenta, który spróbował trawki -miał

objawy psychotyczne, przestraszył się tego i już nigdy więcej nie wziął.

Dr Misiewicz robiła próbkę badań kiedy występuje uzależnienie, czyli kiedy pojawia się zespół

Abstynencyjny ? To przebiega bardzo indywidualnie. Miałam kiedyś 16-letnią pacjentkę, u której

już po pierwszym zażyciu wystąpiły objawy uzależnienia. U niektórych trwa to kilka miesięcy,

jednak zazwyczaj nie przekraczało roku.

Pokazałam w tej próbce związek introwersji- ekstrawersji. Wydawało mi się, że osoby

introwertyczne powinny się uzależniać szybciej. Nie uzyskałam żadnych znaczących korelacji,

była to jednak mała grupa (ok.30 osób); czyli badania należało b y powtórzyć.

Wracając do typów osobowości - jest bardzo mało materiałów na ten temat, jeśli chodzi o

badania.

Mnie się udało utrzymać grupę, potem jednak podzieliła się na dwie grupy: ci, którzy przerwali

resocjalizację i ci, którzy przeszli przez pełen cykl -to było 18 osób (a więc dużo). Prowadziłam

badania wśród tych, którzy przerwali resocjalizację (co 3 miesiące), miałam 6 takich grup (5 lat

trwały badania - zostało 15 osób).

Z różnych doniesień z badań prowadzonych za granicą jest tak, że program zaczyna 19 osób, a

kończą 3 osoby lub 40 zaczyna, a 10 kończy - to są badania niezadowalające.

Wiele osób próbowało badać coś takiego co nazwano osobowością narkomanów. Do tych

badań należy podchodzić z ogromnym dystansem, dlatego że nie wiemy czy ta osobowość jest

uzależniona (bo badamy w trakcie leczenia) czy przed zażywaniem. Czyli nie wiemy czy są to

cechy, które zostały wytworzone wskutek zażywania „środków", czy faktycznie była to cecha

 

poznaczona" wcześniej. Wiele badań robiono w Lodzi, próbowano tam poprzez odtwarzanie historii uzależnionych osób, określać ich wiek osobowości, czy jakieś predyspozycje, które występowały przedtem. U wielu osób stwierdzono:

-występowanie zaburzeń zachowania przed tym zanim ta młodzież zaczęła zażywać narkotyki

-były też objawy od strony centralnego ukł. nerwowego, boi część z tych osób była leczona w poradniach zdrowia psychicznego. To mogła wystąpić co prawda tylko w tej grupie. Tego nie można uogólniać. Możemy tylko przyjąć takie założenie, że mogą być pewne sygnały, które wskazują na to niebezpieczeństwo, ale nie ma jeszcze żadnej obrazowej teorii.

Kolejnym interesującym pytaniem jest to, że jest wiele przerażających informacji na temat

działania narkotyków, wpływu na organizm itd. Czy ci, którzy zażywali w ogóle się nie bali?

Wszyscy uzależnieni odpowiadali mniej więcej tak: „Bo ja myślałem, że mnie to nie dotyczy. Ja

chciałem tylko spróbować. Ja wiedziałem, że będę to kontrolować".

Miałam pacjenta, który opowiedział mi pewne zdarzenie: gdy się obudził bolała go głowa, miał

dreszcze, ale poszedł mimo wszystko na spotkanie z kolegami-narkomanami. Powiedział im o

swoich objawach i stwierdził, że to grypa. A oni odpowiedzieli mu, że to pierwsze objawy

uzależnienia.

Niemal każda osoba, która zaczynała brać - była przekonana, że jej to nie dotyczy.

Niedawno w telewizji usłyszałam takie stwierdzenie, że „narkoman, który przychodzi się leczyć,

to w zasadzie jest to uświadomienie sobie swojej klęski. To on już wie, że sam z sobą nie

poradzi. On nawet nie mówiąc tego przychodzi z prośbą o pomoc <Ja już nie daję rady,

pomóżcie>". No i to już wszystko zależy od motywacji.

Teraz wrócę do tego, co oni przeżywają w czasie tej „walki". Z tą motywacją bywa różnie. Mnie wyszło coś takiego - co się potwierdza też w badaniach Barbary Pileckiej z Rzeszowa = koncepcja własnej osobowości narkomana - wyszło, że najsilniejsza motywacja jest w pierwszej fazie (pierwsze 3 miesiące). Później opada, część uzależnionych w ogóle tego nie wytrzymuje. W pierwszej chwili są oni nieufni, zamknięci w sobie, ale są rządni kontaktu. Jeśli nawiąże się kontakt emocjonalny, pozytywny, to wtedy daje się zauważyć coś takiego: jakby oni chcieli całe swoje życie zrzucić na osobę, która chce im pomóc. To coś w rodzaju katharsis. Rzeczy, o których oni opowiadają „normalny" człowiek w życiu drugiej osobie by tego nie powiedział, nawet najbliższemu przyjacielowi. Tam już nie ma hamulców. Można to odbierać w sposób taki:

oni chcą się oczyścić, zrzucając „wszystko".

Mówi się, że to są psychopaci. W czasie silnego uzależnienia następuje coś takiego, że tam się

zaczyna zarysowywać osobowość psychopatyczna. Rysy psychopatyczne zaczynają się w

momencie „głodu".

W oddziale detoksykacyjnym nawiązują się bardzo silne przyjaźnie, później gdy przechodzi się

na oddział o zaostrzonym rygorze ludzie ci przestają się znać, związki zanikają. Potem zostają

przeniesieni do hosteli - gdzie są praktycznie samodzielni.

Problemem psychologicznym są uzależnienia psychologiczne, narkomani dobierają się

stopniem związania z doświadczeniami narkotycznymi - są to małe grupy, [kryterium przejścia

z jednego oddziału do drugiego jest czas].

-skala BIS -pytania o styl życia, uzależnienie (alkohol itp.)

-skala orientacji inteligencji

Stosunek BIS do ilorazu inteligencji daje informacje o pewnym stopniu uzależnienia i od tego zaczęło się moje pierwsze badanie. Opracowałam kartę do kodowania danych. Przyjęłam zasadę, że omawialiśmy indywidualnie z każdą osobą wyniki badania. Tłumaczyłam im, że to określa stopień uzależnienia i jeśli iloraz się zmienia - należy się psychicznie uwalniać. To nawiązało kontakt między nami. Oni byli zaszokowani, bo z kwestionariusza można było się

 

wiele o nich dowiedzieć; o ich stylu życia, potrzebie stymulacji - to ich zainteresowało. Przyjaciele mnie pytali: „Czy oni nie proponują ci zażywania narkotyków9". Tylko jedna osoba mi to zaproponowała, tłumaczyła to tym, że jeśli chcę ich zrozumieć to powinnam spróbować. Ale jak zaczęłam o nich mówić na podstawie kwestionariusza, to przestali. Nie ukrywam, że mimo woli zaczęłam pełnić tam rolę psychoterapeuty. Jeśli chodzi o ich styl życia to prawda jest, że oni nie śpią w nocy. Wynikło tak, że była 4.00 rano, a oni chcieli rozmawiać. Udało mi się kilka osób „zatrzymać" na dalsze lecenie. Piaget opracował zmianę schematu {„Zrównoważenie stylów poznawczych"}

A B

podstawowym celem resocjalizacji powinno być przetworzenie tego obrazu „Ja narkoman" w obraz „Ja nie narkoman". My tworzymy nowy schemat wg. Piageta. Gdy to zaczyna się tworzyć, zaczyna się walka między schematem A a B. Schemat A nie pozwala na rozwijanie się. Każda z tych osób miała kryzys tożsamości. Przejście z tego kryzysu i odnajdowanie siebie - to było fenomenalne. To wszystko się kręci wokół obrazu „ja". Stworzenie nowego obrazu Ja", bo nie wiemy jaki był przedtem. W trakcie resocjalizacji powstawały dramatyczne miłości, które wg. mnie były dużym błędem.

Relacje narkomanów na AIDS= przerażenie. Zażądali zakazu wydawania przepustek, by ktoś nie wrócił zakażony, ale przepustki były i pacjenci wracali zakażeni.

Wracając do tworzenia nowego obrazu siebie, zadałam sobie pytanie: Jak to zrobić? Ja stwierdziłam, że środkiem do zmiany obrazu siebie jest samoocena. Mnie interesowała forma, struktura samooceny. Kwestionariusz Stylu Spostrzegania .BEN SHALID wprowadził do

Polski Czapiński - zainteresowałam się nim.

 

Jest to koło, które składa się z 12 segmentów i badanie polega na tym, że tym kołem zadajemy pytania. Badani wypisywali swoje cechy, potem wpisywali rangi tych cech. Określali cechę w aspekcie dobra lub zła. I była taka skala:

-b. dobre

-dobre

-obojętne

-niedobre

-b. niedobre.

Ja badałam 3 elementy zgodnie z konstrukcją Piageta:

- R-spostrzeganie

- E 4adunek emocjonalny do siebie

 

I -określał inklinację wartościującą.

Zgodnie z Nowakiem -badałam relację między tymi wskaźnikami: jaki byłem, jaki jestem, jaki chcę być.

Schemat związków przyczynowych, a więc pozytywne relacje między tym, jak się oni spostrzegają a ich emocjami = wynikały działania podmiotowe skierowane na zmianę siebie. Pozytywne relacje miedzy R a E wskazywały na to, że jest jak gdyby wzbudzona motywacja, żeby coś ze sobą zrobić. Wyszły takie różnice między osobami, które kontynuowały resocjalizację a tymi, które przerwały ją. Mało tego, w pierwszym pomiarze - myślałam, że nie będzie różnic, a wyszło, że grupa, która przerwała leczenie różniła się od pierwszej grupy i nie przeszła do drugiego badania. Okazuje się, że samoocenę można traktować jak środek do zmiany obrazu ja.

W grupie kontynuującej - był związek między; jaki jestem, a jaki chcę być. U osób, które przerwały leczenie obraz Ja" nie zmieniał się.

Jeśli chodzi o obraz siebie:

-osoby kontynuujące leczenie - związek: jaki byłem, a jaki jestem - utrzymywał się na poziomie spostrzegania (nie było emocjonalnego stosunku).

Najważniejsze to oddziaływać i wywierać wpływ tworzenie nowego obrazu, na wytwarzanie nowych schematów. Jeśli tego nie będzie to myślę, że efektywność będzie taka jak teraz, czyli bardzo mała. {Wyzdrowienie - nie przekracza 20%}.

 

Psychologia Wychowawcza (6. VI.) Nr 11

Pyt. 5) Co rozumiemy pod pojęciem sukces lub porażka wychowawcza. Po pierwsze musimy sobie uświadomić ten fakt, że w zależności od tego kto zajmuje się wychowaniem, dla tych osób może czymś innym sukces wychowawczy, a porażka wychowawcza. Ogólnie /teoretycznie/ możemy powiedzieć, że aktualnie współczesnym celem wychowania jest przygotowanie człowieka do życia, ale w aspekcie perspektywicznym. Dlaczego? Dlatego, że jest niesłychanie szybki rozwój cywilizacji technicznej. Wobec tego, czego my nauczymy dziecko w tej chwili, to za 10 lat może być zupełnie nieaktualne. Czyli my musimy przygotować naszego wychowanka do tych następujących zmian. Wobec tego kogo my przygotowujemy? Człowieka, który myśli, czyli możemy powiedzieć, że takim celem wychowania jest przygotowanie człowieka myślącego. No dobrze, ale my wiemy, że w procesie wychowania my kształtujemy osobowość. I takim znowu współczesnym modelem osobowości jest osobowość oryginalna. Co to znaczy? To znaczy, że jest to człowiek , który myśli, ma własne poglądy, postawy, opinie i potrafi tego bronić. To jest takie najogólniejsze pojęcie osobowości oryginalnej.

W zależności od tego kto wychowuje, np. wychowawca w placówce resocjalizacyjnej - dla niego coś innego będzie sukcesem, niż dla rodziców, którzy mają pozycję , którzy sami zajmują się jakąś pracą zawodową, którzy mają wzbudzone potrzeby samorealizacji - dla nich co innego będzie sukcesem, niż dla wychowawcy w danej placówce /to jest bardzo zróżnicowane/. Gdy my w placówce resocjalizacyjnej, na tyle zresocjalizujemy naszego wychowanka, że on zacznie żyć zgodnie z obowiązującymi normami i będzie przygotowany do tej rzeczywistości - to, to już będzie wielkim sukcesem. Ale dla rodziców sukcesem będzie, jeżeli ich dziecko będzie miało wzbudzone potrzeby samorealizacji, ambicje i aspiracje.

Czyli sukces zawsze należy łączyć z celem oraz z tym kto wychowuje. Czyli nie ma jednego ujednoliconego pojęcia sukcesu /jest zróżnicowany/. Jeżeli chodzi o porażkę - to jest to niezrealizowanie celu /jakiegoś celu zamierzonego/. Ale w tym pytaniu prosiłabym o odwołanie się do dwóch aspektów, bo porażka może być spowodowana pewną sytuacją, rodzice mogą popełniać błędy wychowawcze z powodu nieznajomości prawidłowości. Można się odwołać do tego, że w rodzinach patologicznych jest sytuacja bardzo tragiczna, np. w takiej rodzinie na przykład obowiązuje norma kradnij i dziecko jest temu podporządkowane i gdy kradnie- rodzice mogą powiedzieć, że osiągnęli sukces wychowawczy, bo chcieli to osiągnąć. Ale w odniesieniu do społeczeństwa jest to całkowita porażka. Gdy chodzi o sukces i porażkę należy mówić o różnych ujęciach; czyli jest to problem wieloaspektowy, bo ani o sukcesie, ani o porażce nie możemy powiedzieć jednoznacznie.

Pyt. 12, 13) Jak reagują na niepowodzenia dzieci z klas 1,11,111 oraz ze starszych klas. Sytuacja jest taka, dziecko które rozpoczyna naukę szkolną, w ogóle jest tak, że pierwsze półrocze I klasy dziecko uczy się dla rodziców, natomiast drugie półrocze I klasy, II klasa, III klasa - uczą się dla nauczycieli. Dopiero na poziomie III i IV klasy - wzbudzają się potrzeby poznawcze. I właściwie jak wynika z różnych badań dopiero w IV klasie dziecku sprawia przyjemność uczenie się. Zdarza się, że pierwsze nie powodzenia szkolne pojawiają się już w I klasie /różne są przyczyny/. Teraz co się dzieje z takim dzieckiem? W I,II,III klasie dzieci te reagują nerwicą, czyli podnosi się poziom lęku, występuje często moczenie nocne, silne migreny, rożne zaburzenia żołądkowe /somatyczne/ = to są objawy wskazujące na nerwicę. Dzieci chodzą do szkoły, ale chodzą z lękiem,

 

„poddają się", nie bronią. Natomiast w IV klasie budzi się bunt, sprzeciw, zaczynają reagować arogancją, niegrzecznym zachowaniem, lekceważeniem obowiązków szkolnych, jak gdyby to była odpowiedź: „Ty jesteś dla mnie zły, to ja tez będę dla ciebie zły". Co jest tragiczne9 Mimo, ze pojawiają się te demonstracje zachowania, to tez występują objawy nerwicy. Czyli sytuacja robi się już bardzo trudna dla dziecka. Już pod koniec IV klasy i w V klasie zaczynają się wagary, ucieczki. Z praktyki wynika, że te dzieci robią z siebie błazny w czasie lekcji, robią wszystko by przeszkodzić w czasie lekcji, a w klasie zawsze znajdzie się grupka uczniów, której się to podoba. W takim razie jest to dodatkowe wzmocnienie dla powtarzania tych zachowań. W V klasie zaczyna się od pojedynczych wagarów, potem kilku dniowych, a czasem jeszcze bardziej to się nasila. Demonstrują, że im nie zależy na nauce. I wielu badaczy zainteresowało się pytaniem: czy rzeczywiście u tej młodzieży faktycznie zanikły potrzeby poznawcze? Okazało się, że nie, ale są one głęboko zepchnięte, stłumione. Czyli widzicie, że jest to dramat dziecka, chociaż mogłoby się wydawać, że ta arogancja, niegrzeczne zachowanie, wagary wskazują, że im na niczym nie zależy. I,II,III klasa - główne objawy nerwicy, a od IV klasy dołączają się demonstracje zaburzeń zachowania (nerwica nie zanika).

Do tego co wyżej odnosi się Pyt. 23) dlaczego środowisko szkolne jest nerwicogenne? Tu musimy powiedzieć o nauczycielu. Bez względu jak jest zorganizowana szkoła, jak jest wyposażona, jakie programy realizuje, najważniejszą osobą jest nauczyciel. Bo to on realizuje te programy, to on dziećmi kieruje, uczy lepiej lub gorzej. Jest osoba znaczącą, ponadto przypominam, że dzieci w klasie IJIJTI uczą się dla nauczyciela. Bywają nauczyciele nieprzygotowani, stosujący kary. Jeżeli w pierwszych trzech latach dziecko, które chce zdobyć sympatię nauczyciela: robi wszystko, ale mu się to nie udaje -no to mamy pierwsze objawy nerwicy. Taka uogólniona negatywna postawa może wywołać najpierw negatywne objawy w stosunku do danego nauczycielka, potem w stosunku do reszty nauczycieli, w końcu do szkoły. Wróćmy do pytania: czego się boi dziecko, które pójdzie do szkoły. Ono nie ma jeszcze żadnych doświadczeń, u dzieci wychowywanych przez rodziców nadopiekuńczych lub dziadków - u tych dzieci występuje nawet, mówi się że mogą wystąpić objawy fobii szkolnych. Ale dlaczego? Jest to paniczny lęk przed rozstaniem z matką. Szkoła powoduje to, a przy rodzinach nadopiekuńczych rodzina staje się jedynym symbolem bezpieczeństwa, bez tego dziecko czuje się zagrożone. Dziecko często boi się nauczyciela, ośmieszenia przed kolegami, a w konsekwencji odrzucenia. To zaburza wiele podstawowych potrzeb, każdy ma potrzebę przeżywania satysfakcji, sukcesu. Więc gdy dziecku nie pomaga się, a wręcz je ostro karze, ośmiesza = dziecko zaczyna się bać. Są to dowody na to, że szkoła jest środowiskiem nerwicogennym. Jest jeszcze taka ciekawostka: boją się też najlepsi uczniowie, boja się utraty swojej pozycji. Znam taki przykład: dziewczynce rodzice wmówili, że będą ja kochać gdy będzie miała dobre stopnie. Nie cieszyła się ze swoich dobrych stopni bo je zawsze miała, ale cieszyły ją złe stopnie swoich kolegów.

Pyt. 20-22) Trudności wychowawcze - to interakcje z wychowankiem, które są zaburzone, nie przebiegają prawidłowo. Komunikacja między dzieckiem a wychowawcą (obojętnie czy jest to rodzic czy nauczyciel) jest zaburzona. Wobec tego musimy powiedzieć o przyczynach: mogą być różne /trzeba się odnieść do psychologii klinicznej/.

Przyczyny : somatyczne

organiczne środowiskowe

Musimy ustalić, że wychowanie to przekazywanie informacji wychowawca- w\ chów anek na rożnych poziomach, czyli oddziałujemy na mózg - tworząc siatkę informacji Dlaczego to robimy0 Bo chcemy by wychowanek radził sobie w otaczającej go rzeczywistości. Jest to czynne oddziaływanie, nie bierne. Środowisko działa na wychowanka, ale wychowanek tez wpływa na środowisko. Przyczyny organiczne- są to zaburzenia przekazu informacji /upośledzenia/, przyjmowane jako uszkodzenia centralnego ukł. nerwowego. Nie mamy pełnej orientacji naszego wychowanka o rzeczywistości. Jest niepełny rozwój, ale do granic możliwości możemy zrobić bardzo dużo (specjalne programy w zależności od stopnia upośledzenia.

Przyczyny somatyczne - nie są to zaburzenia przekazu informacji, jest za to jakaś choroba, np. wada serca-jest tu zupełnie inne wychowanie (do obrazu własnego ja zostaj ą wpisane informacje jak; jestem inny). Co zostanie wpisane w obraz ja zależy od oddziaływań wychowawczych. Gdy rodzice przekazują niewłaściwe wzorce - jest zaburzone zachowanie. Przyczyny środowiskowe - mówimy tu o dwóch rodzajach jednostek:

a) jednostkach asocjalnych - nie przyjmują żadnych norm, inaczej mówi się o nich, że zachowują się anormalnie

b) jednostkach dysocjalnych -przyjmują normy własnej grupy, nikogo więcej (wiąże się to z teorią

osobowości -podział na „my", „oni"). To również zależy od obrazy ja.

Pyt. 24) Objawy nerwicy szkolnej: są to zaburzenia ukł. pokarmowego - wymioty, bóle brzucha, migreny - najczęściej jest to spowodowane podwyższonym lękiem. *Jarymowicz - „Psychologiczne rozumienie zdarzeń społecznych".

Pyt. 25-26) Rola pedagoga i psychologa szkolnego.

Wyjść trzeba od przygotowania i kształcenia. Aczkolwiek nie można być pedagogiem bez wiedzy psychologicznej.

Brzeziński powiedział, że psycholog powinien umieć i wiedzieć. Większość naukowców jest podziela na 2 grupy: jedni twierdzą, że psycholog nie powinien wiedzieć /teorie są niepotrzebne/; natomiast drudzy uważają, że psycholog musi wiedzieć i umieć jak najwięcej /teoria jest podstawą/. Dlaczego? Bo psychologia daje wiedzę z zakresu wielu teorii, którymi my tłumaczymy zaburzenia zachowania. Pedagogika zajmuje się tez wychowaniem, ale ona właśnie daje więcej wiedzy praktycznej. Czyli możemy powiedzieć, że rola psychologa polega na tym, że on wie, ale tez na tym, że musi umieć zaradzić i jak przeciwdziałać. Tłumaczy dlaczego tak się dzieje. Czyli odpowiada na pytania: dlaczego? Natomiast pedagog powinien już konkretnie praktycznie działać, czyli opracowywać powinien konkretne programy oddziaływań. Czyli odpowiada na pytanie: co należy robić?

Pyt. 8) Środowiska wychowawcze - musimy tu wyjść od pojęć ogólnych.

Środowisko dzielimy na:

naturalne pedagogiczne

Naturalne środowisko- są to wpływy dochodzące do jednostki, najczęściej są one niezamierzone, ale bywają też zamierzone, są wpływami negatywnymi lub pozytywnymi. Pedagogiczne środowisko " są to wszelkie wpływy zamierzone:

 

 

a) rodzina (jest na granicy) - wychowanie intencjonalne występuje tu tylko wtedy gdy są jakieś kłopoty z wychowankiem

b) bezpośrednie:

-przedszkole (proszę na to zwrócić uwagę)

-szkoła

Przy opisywaniu przedszkola ważna jest zabawa, jej rola w rozwoju /b. ważna/. W 1805 r. Schiller powiedział- dziecko nie dlatego bawi się, że jest dzieckiem, ale po to jest dzieckiem by mogło się bawić.

Lata 30-te Adier - zabawa jest ważna, bo pozwala odreagować strach, lęk przed dorosłymi /bo dziecko jest zdominowane przez dorosłych, a wchodząc w ich rolę -odreagowuje i obniża poziom lęku/. Rodzaje zabaw:

-manipulacyjne - grzechotka, drze papierki. Cel - ćwiczenie rąk

-konstrukcyjne - buduje domki

-mchowe - skakanka. Wyrabia tu sobie zręczność ogólną

-tematyczne

Każda zabawa czemuś służy. Jest ważna by dziecko nie przeskoczyło żadnej fazy. To przedszkole jest

tu instytucją, która organizuje zabawy.

 

Kategoria: