Psychoterapia jako nauka

Po prezentacji czterech głównych szkół psychoterapii zastanowimy się nad koncepcjami ich integracji. W Anglii w latach sześćdziesiątych powstało Stowarzyszenie Integracji Psychoterapii. Zaczęło wydawać czasopismo „Joumal ofpsychotherapy integration" Poszukuje ono czynników wspólnych różnych szkół psychoterapii, tworzy metateorię uwzględniającą osiągnięcia czterech głównych szkół, tworzy wskazówki jaka psychoterapia jest wskazana przy jakich zaburzeniach.

Jerome Frank istotę psychoterapii (niezależnie od szkoły) określił jako „przywracanie

morale". Nie ma to nic wspólnego z pojęciem moralności. Chodzi o przywracanie poczucia

własnej wartości. Przywracanie morale przebiega na bazie relacji terapeutycznej.

W psychoanalizie np. najistotniejszym elementem w terapii są procesy przeniesienia i

przeciwprzeniesienia. Terapeuta musi stać się symbolem osoby znaczącej i na niego pacjent

ma przenieść i wyzwolić uczucia do tej pory tłumione. Pacjent ma w ten sposób odreagować

urazy. Terapeuta musi wyzbyć się przeciwprzeniesienia, nie kierować się nim.

W behawioryźmie relacja terapeutyczna ma być typu mistrz- uczeń. Terapeuta planuje

program zmian zachowania, a pacjent realizuje te zachowania.

W koncepcjach poznawczych zwraca się uwagę na rodzaj przeżywanych uczuć. Terapeuta

musi stworzyć okazję do uwolnienia się uczuć.

W koncepcjach humanistycznych uważa się, że jedynym czynnikiem leczącym są warunki

jakie stwarza terapeuta, obdarzanie klijenta empatią, zrozumieniem, akceptacją. W takich

warunkach klijent ma zacząć odróżniać co jest jego potrzebą a co potrzebą narzuconą przez

środowisko.

W terapii bardzo istotnym elementem są uczucia. W psychoanalizie odkrywamy uczucia

tłumione. W behawioryźmie wygaszamy nieadekwatne emocje wzbudzane przez określony

bodziec. W koncepcjach poznawczych podkreśla się znaczenie jakie mają emocje dla

schematów poznawczych.

Terapie systemowe: podczas terapii uświadamia się członkom rodziny emocje jakie

wzbudzają w innych swoim zachowaniem. Potem zaleca się kontynuowanie patologicznego

zachowania. Świadomość patologii własnego zachowania wzbudza wiele emocji (poczucie

winy, lęk). To powoduje, że ludzie szukają nowych wzorców zachowań. W teoriach

systemowych słaby nacisk kładzie się na relacje terapeutyczną. Terapeuta ma nie pozwolić na

włączenie siebie do rodziny, ma nie wchodzić w koalicje z jakimś członkiem, a jeśli wejdzie

to tylko w celu rozbicia patologicznych struktur.

Kontrakt terapeutyczny obejmuje nie tylko zobowiązania finansowe wobec terapeuty, ale i zobowiązania wobec pacjenta (np. o zachowaniu tajemnicy). We wszystkich koncepcjach mamy do czynienia z procesami poznawczymi tzn. Każda forma terapii prowadzi do nabycia nowej wiedzy o sobie, o otoczeniu. W psychoanalizie mamy wgląd (uczucia nieświadome stają się świadome). Wgląd polega też na rozumieniu roli przeżyć życiowych, tego co się z człowiekiem działo. Wgląd to rozpoznanie zależności między impulsami płynącymi ze sfery popędowej a siłami które kontrolują te impulsy z poziomu ego. W psychoanalizie interpretacje są dostarczaniem nowych schematów poznawczych pozwalających wiązać przyczynę i skutek.

W koncepcjach behawioralnych nowa wiedza dotyczy tego jakie wzorce zachowania są powiązane z patologicznymi reakcjami emocjonalnymi. W koncepcjach systemowych nowa wiedza dotyczy patologicznych relacji, wzorów zachowań (triady, utrudnianie separacji).

 

Każda psychoterapia jest okazją do zmiany zachowania. Człowiek, który zachowuje się w

sposób nieadekwatny, nieskuteczny ma nabyć nowe formy zachowań. W psychoanalizie przepracowuje się problem tzn. skupia się uwagę pacjenta na tramautycznym wydarzeniu, pozwala się wyrazić emocje wywołane traumą. Pacjent ma zakceptować te emocje (tak, byłem skrzywdzony przez własną matkę). Terapeuta akceptuje pacjenta. Uczucia lęku, krzywdy z czasem nie są aż tak silne.

W behawioryźmie pacjent ma nabyć inny sposób percepcji siebie i otoczenia. Nowy sposób

percepcji wpływa na zachowanie.

W terapii systemowej wprowadza się zmianę w system rodziny. Zmiana systemu (relacji w

rodzinie, pełnionych ról) wpływa na członków.

James Prochaska powiada, że czas stworzyć metateorię, która zintegruje różne pomysły w

jedną całość.

Aby skutecznie przeprowadzić psychoterapię trzeba określić rodzaj zmiany jaki chcemy

osiągnąć, jakich objawów chcemy się pozbyć. Rodzaje zmian:

1. zmiana w zakresie objawów

2. zmiany w obrębie relacji interpersonalnych (niektóre relacje międzyludzkie są źródłem zaburzeń które produkują objawy)

3. zmiany w obrębie systemu w jakim żyje człowiek (rodzina, miejsce pracy)

4. zmiany w obrębie intrapsychicznych właściwości

Psychoterapię zaczynamy od diagnozy. Mamy określić co należy zmienić aby pacjent pozbył

się objawów.

Prochaska i Di Clemente zwracają uwagę na etapy psychoterapii:

1. okres chaosu

2. okres namysłu, rozpoznania związków - contemplation (z ang. rozważanie, przypatrywanie się)

3. okres zmian

4 okres utrzymania związku

Okres chaosu to przede wszystkim przekonywanie pacjenta do tego aby wszedł w proces

psychoterapii. Trzeba wzbudzić zaufanie, przekonać klijenta że powodem zaburzeń są jego

właściwości osobiste. Zwykle ludzie przychodzą do terapii i mówią, że mąż jest paskudny,

sąsiad okropny, dzieci niedobre. Pacjenci twierdzą, że przyczyny ich zaburzeń są na

zewnątrz, że padają ofiarą zbiegu okoliczności, przypadku. Pierwszy okres kończy się gdy

pacjent zaczyna myśleć, że on także ma wpływ na to co dzieje się w jego życiu.

Okres contemplation (namysłu) polega na odreagowaniu emocji, na przekształcaniu

patologicznych przekonań, na dostrzeżeniu patologii w swoim zachowaniu.

Okres zmian: pacjent po uzyskaniu wglądu zaczyna spontanicznie wprowadzać różne zmiany.

Terapeuta musi tak planować wprowadzanie zmian aby nie było niepowodzeń.

Niepowodzenia na tym etapie uruchamiają system zaprzeczeń, tłumień. Pacjent wraca do

okresu z przed terapii. Zalecane zmiany mają być konkretnym zachowaniem np: dziś po

południu porozmawiasz z żoną o swojej pretensji z przed 20 lat. Nie można dawać ogólnych

wskazówek np. od jutra będziesz spokojniejszy. Trzeba zwracać uwagę czy zalecane

zachowanie jest możliwe do zrealizowania przez klijenta. Należy zalecać zachowania, które

przyniosą bezpośredni efekt.

Nowe schematy reagowania po zakończeniu terapii nie są silnie utrwalone. W wyniku zaistnienia trudnych sytuacji może powrócić niefunkcjonalne zachowanie. Zdarza się, że po zakończeniu terapii pacjent ma nasilenie objawów. Dlatego zalecana jest terapia podtrzymująca. Ma ona zapobiegać nawrotom. Szczególnie ważna jest u osób uzależnionych,

chorych na schizofrenię, neurotyków. Dzięki terapii podtrzymującej pacjenci mają okazję powrotu do terapeuty.

Ciarkin i Lary Beutler mają inny pomysł na integrację psychoterapii. Uważają, że jest tyle szkół psychoterapii bo przyczyny zaburzeń psychicznych różne i nie można tych przyczyn sprowadzić do jednego systemu zmiennych np. konfliktów nitrapsychicznych. Istnieje wielość źródeł z których płyną zaburzenia.

Ludzie się zmieniają, zaburzenia się zmieniają. Koncepcja Freuda nie przystaje już do współczesnego człowieka. W dobie panseksualizmu mamy więcej zaburzeń wynikających z nadmiernego rozbudzenia potrzeby seksualnej niż z powodu jej wyparcia. Istnieje nieustanna potrzeba doskonalenia teorii zaburzeń. Terapeuta winien być elastyczny, znać założenia i techniki różnych szkół. Terapię należy dopasowywać do problemów pacjenta tzw. matching (z ang. dopasować, zharmonizować).

Ciarkin mówi, że winna być zasadnicza różnica w prowadzeniu terapii o różnych grupach zaburzeń. Np. w ciaustrofobii nie ma sensu posługiwać się psychoanalizą i szukać urazu w dzieciństwie, jeśli mamy wyraźną przyczynę zaburzenia w niedalekiej przeszłości. Przy doborze terapii ważne są właściwości osobiste pacjenta. Jeden potrzebuje terapeuty dyrektywnego, a drugi wręcz przeciwnie. Dla jednego lepsza będzie psychoterapia grupowa, inny zgodzi się tylko na indywidualną.

Ważne są właściwości środowiska w jakim żyje pacjent, jakie potencjały daje otoczenie. Inny rodzaj terapii stosuje się gdy pacjent nie ma rodziny, gdy ma rodzinę ale patologiczną. W roku 1992 amerykanie obchodzili stulecie psychoterapii. Zastanawiali się jaka psychoterapia będzie w przyszłości. Doszli do następujących wniosków:

*t* psychoterapia będzie krótkoterminowa (ze względu na koszty)

*t* psychoterapie przestaną uprawiać osoby wysoko wykwalifikowane (lekarze, psychologowie). Będą to robić pielęgniarze, pracownicy socjalni

*> może człowieka zastąpi komputer. Są próby pisania programów terapeutycznych. Istnieje już możliwość podjęcia terapii przez sieć.

W trosce o ochronę konsumenta Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne postanowiło na zlecenie rządu dokonać oceny poszczególnych kierunków psychoterapii. Eksperci przeglądali prace naukowe badające skuteczność różnych terapii opublikowane w amerykańskich czasopismach. Wynik raportu był szokujący. Okazało się, że tylko niewielka ilość badań spełniała wymagania metodologiczne. Z raportu wynikało, że jedyną skuteczną metodą są terapie behawioralne. Najsłabiej wypadła psychoanaliza. Zaczęto podważać sensowność tego raportu. W efekcie badania mają być powtórnie przeanalizowane. W USA efekty psychoterapii są weryfikowane przez instytucje ubezpieczające. Sporządza się kontrakt na 9 sesji i po tych 9 sesjach terapeuta opisuje efekty. Jest też specjalne narzędzie do badania efektów. Po raporcie towarzystwo albo pozwała na kontynuowanie terapii, albo nie daje $.

Europejskie Towarzystwo Psychoterapii opracowało standardy psychoterapii. Roth napisał książkę „What works for whom?" Jaka psychoterapia dla kogo. W polskich standardach jest zapisane, że psychoterapia jest metodą z wyboru w leczeniu zaburzeń nerwicowych, zaburzeń rozwoju i zaburzeń pod postacią somatyczną. Psychoterapia jest metoda pomocniczą w leczeniu innych zaburzeń np. uzależnień. Polskie Towarzystwo Psychologiczne szkoli na psychoterapeutów tylko psychologów. Polskie Towarzystwo Psychiatryczne szkoli na psychoterapeutów psychologów, lekarzy, pielęgniarki lub innych pracowników ośrodka psychoterapeutycznego zatrudnionych co najmniej od 5 lat.

 

Kategoria: