Przejdź do treści

A. POZNANIE SAMEGO SIEBIE. KIM JESTEM?

Jestem indywidualistą o niezrozumiałej dla mnie osobowości (zbyt skomplikowanej). Tworzy mnie świat wewnętrzny. Na moją obecną sytuację życiową mają wpływ:

a) wewnętrzne moje życie

– potrzeby psychiczne (naturalne)

– mechanizmy obronne (konieczne do życia - ludzie chorzy psychiczni ich nie mają albo też np. nasze marzenia senne - nie mają tych mechanizmów)

– uczucia, świat emocji, doznania wewnętrzne

– nasze ciało - służy komunikacji

– talenty i zdolności - inteligencja

– pragnienia, świat woli, ambicji

b) świat zewnętrzny

– wychowanie, rodzina, otoczenie

– szkoła

– dojrzewanie (drugie rodzenie się człowieka) ; fiksacja - zatrzymanie się na jakimś etapie

– studia lub praca

– relacje partnerskie (z przeciwną płcią oraz przyjaźń)

podjęcie decyzji.

Te dwa światy się przenikają. Nie ma zrozumienia bez poznania. Trzeba to poznać. Pierwszy etap formacji ludzkiej to poznanie się w dwóch aspektach: emocjonalnym (doświadczenie) i wolitywnym (pociągnięcie, poruszenie wewnętrzne). Musi się to odbyć całościowo (nie tylko wiedza). Trzeba poznać płaszczyzny naszej świadomości:

a) świadomość - aktualne obecne we mnie doświadczenie, uświadomienie sobie siebie - jest zaledwie szczytem góry lodowej (zajmuje tylko ok. 1/8 naszego wnętrza).

b) podświadomość - stan wewn. poza progiem naszej świadomości - kodowane. Ma ogromny wpływ na życie duchowe, znajduje się poza naszą kontrolą, wchodzą tam rzeczy trudne, konfliktowe; dzieli się na:

- przedświadomość - tuż pod progiem świadomości, można to wywołać (na pamięć)

- nieświadomość - nie można tego wywołać normalnym sposobem, ale trzeba to wywołać, bo to ma duży wpływ na człowieka (prawie 7/8 góry lodowej)

Trzeba dotrzeć do nieświadomości aby się formować. Potrzebna tu jest wiedza, spotkanie z drugim człowiekiem, przyjaźń, rozmowy z kierownikiem duchowym, samotność i życie duchowe, proces terapeutyczny, marzenia senne (symbole moich marzeń sennych).

Naturalne potrzeby psychiczne. Dotykają głęboko natury człowieka. To coś więcej niż instynkt i są konieczne do prawidłowego wzrostu, rozwoju człowieka. To naturalne bodźce motywujące mnie do życia. Chodzi też o rzeczywistość ( realność ), a nie tylko, że coś potrzebuję. Dotykają trzech płaszczyzn mojego życia psychicznego:

- psychofizjologicznego (przetrwanie)

- psychospołeczna (relacje osobowe) - z natury człowiek jest skierowany ku drugim

- psychoracjonalnoduchowa - przekracza swój wymiar ludzki i szuka sensu życia.

Te płaszczyzny się wzajemnie przenikają i niektóre potrzeby dotykają wszystkich trzech płaszczyzn. POTRZEBY NIE SĄ DOBRE, ANI ZŁE - PO PROSTU SĄ !!!

Potrzeby psychiczne:

1. agresji - brutalne przełamywanie opozycji, walka, zranienie, szyderstwo - prowadzi do destrukcji, zniszczenia ale może też prowadzić do dobra

2. pokazywanie się, robienie wrażenia - być w centrum zainteresowania

3. seksualna - gratyfikacji seksualnych, szukania związków i kontaktów seksualnych (może być w 1-szej, 2-giej lub 3-ciej płaszczyźnie)

4. opieki i oparcia - zwłaszcza w chorobie, bliskości drugiej osoby

5. sukcesu - radzenia sobie w sytuacjach trudnych, pokazywania

6. unikania urazu fizycznego - szkód, bólu, trudności

7. unikania urazu psychicznego - krępujących, zniewalających, gdzie się źle czuję

8. poniżania samego siebie - skłonność do niedowartościowania, dołowanie się (niewiara w siebie), kompleksy

9. autonomii - uwolnienie się od ograniczeń, łamanie schematów

10. przeciwdziałania - przezwyciężania sytuacji trudnych (nie poprzez agresję)

11. relacji międzyosobowych - przyjaźń i małżeństwo jeśli są dobrze rozwijane

12. dominacji - panowania nad innymi (pasywna i aktywna)

13. uległości - poszukiwania poparcia innych, dobrowolnego uzależnienia się

14. opiekuńczości - chce się kimś opiekować

15. porządku i celu - sensu życia ale i programu dnia

16. zabawy - upodobanie w śmiechu, balach - humor idzie tu często w parze z agresją (tzw. wbijanie szpilek)

17. doznań przyjemnych i zmysłowych - wzruszeń, podnieceń, niepokoju

18. posiadania - rzeczy materialnych i naturalnych

19. poznawania, zainteresowań, wiedzy, poszukiwać, badać, tworzenia i zmiany

20. szacunku dla samego siebie, ,miłości, akceptacji

Ambiwalencja potrzeb - dwojakość, dwuwartościowość uczuć; w stosunku do tej samej osoby czuję sprzeczne uczucia i potrzeby np. kocham za coś i nienawidzę za coś - tu jest ta sprzeczność.

 

B. PRZEŻYWANIE SEKSUALNOŚCI

Seksualność to natura człowieka. Nie ma rodzaju nijakiego. Jest to istotny wymiar życia człowieka. Czym jest seksualność i płciowość? Nie można tego spłaszczyć ale i wyolbrzymić. To nie tylko instynkt ale całościowe spojrzenie na człowieka we wszystkich jego wymiarach. Podstawowa potrzeba ludzka to seksualność:

LĘK MIŁOŚĆ

Na lęku bazuje wielu ludzi także w seksualności. Lęk to reakcja emocjonalna na niebezpieczeństwo (prawdziwe lub nieprawdziwe). Lęk w dużej mierze odkrywa jego głębię. Aspekty spojrzenia na ciało:

a) w młodości - ciało ( jego rola i subkultura ) - stawia się je na pierwszym miejscu, dba się o nie, jest to głównie motywowane lękiem, że się nie zostanie zaakceptowanym. Wiąże się to z erotyką (reklamy, gwiazdy filmowe itd.). Tacy ludzie nie są w stanie zbudować trwałych związków erotycznych - są narcyzami. Wchodzi to do nas z Ameryki, kultura narcyzmu, budowania na lęku, przeżywanie swojej seksualności w lęku, strach przed odrzuceniem.

b) aspekt angelizmu - „lepiej by było, żebym nie miał ciała, żebym nie przeżywał...”. Negacja ciała, odrzucenie ciała - to również jest oparte na lęku. To nie jest normalne. To jest trudne ale to trzeba przeżywać.

c) moralizatorstwo - też jest budowane na lęku, patrzy się na ciało w wymiarze grzechu - „wszystko co dot. seksualności jest grzechem, wszystko co o tym myślisz itd. jest grzechem i musisz to stłamsić, zdusić. Ciało to zło konieczne, seksualność to zło konieczne”. Z tego rodzą się katastrofy. Przechodzi to często w woluntaryzm (jak masz problem to pobiegaj a ci przejdzie, albo idź się pomódl, może Bóg da ci łaskę). Nie!!! To trzeba po ludzku rozwiązać.

d) brak tolerancji swoich wewn. napięć i konfliktów - przeżywanie seksualności jako zamknięcie się na siebie - autoerotyzm w szerokim aspekcie. Seksualność jest dialogiczna, gdy się nie toleruje tego zamyka się w sobie, jest to budowanie na lęku i nie ma perspektywy na rozwój - to zawsze jest zamknięcie.

– pornografia - dot. braku tolerancji wewn. napięć

– poszukiwanie tylko doświadczeń genitalnych (zewn.)

e) styl kultury i zachowania (feminizm i maskulizm) - jest to budowanie na lęku - druga płeć jako zagrożenie, więc się boję, rozwijam wszystkie inne płaszczyzny, by się bronić - podkreśla rolę kobiety lub mężczyzny jako jedyny godny uwagi.

TO, CO BAZUJE NA LĘKU PRĘDZEJ, CZY PÓŹNIEJ OBRACA SIĘ PRZECIWKO MNIE - NISZCZY MNIE.

Motywy podejmowania współżycia seksualnego. Nie chodzi tu tylko o seks. Seks to kanał, w którym wypowiada się cały człowiek, służy także do rozładowania napięcia:

1. rozładowanie mojego niepokoju, kłopotu; druga osoba jest używana

2. dla podkreślenia swojej wartości

3. ucieczka przed samotnością

4. dominacja nad drugą osobą

5. wyrażenie agresji, destrukcji, niszczenie

a więc przez seksualność może przejść wiele innych potrzeb psychicznych. Wielu nie wie jak się przebywa z drugą osobą ale jak się współżyje to każdy wie. Ale jest to współżycie niedojrzałe a to co niedojrzałe oddala od siebie psychicznie (2 Sm 13, 11nn).

 

Jak przejść z lęku do miłości?

· trzeba poznać samego siebie, swoje potrzeby, procesy psychiczne i psychoseksualne. Trzeba te rzeczy naturalnie przyjmować, nie można się ich wypierać ani poddawać się im. Nie można obarczać się winą moralną tam, gdzie jej nie ma. Kobiety reagują dotykiem - każde muśnięcie, dotyk jest przez nie odbierany jako erotyczny. Mężczyźni reagują wzrokowo - stąd kobiety ubierają się tak a nie inaczej.

· refleksja nad doświadczeniami seksualnymi (pozytywnymi i negatywnymi). Trzeba odważnie spojrzeć na trudne doświadczenia i wyciągnąć wnioski.

· pozytywne spojrzenie na siebie i swoją seksualność. Człowiek nie może być aseksualny. To dar ale i zadanie - wyzwanie - zobowiązuje do rozwoju i pracy. Seksualność to ważny aspekt życia człowieka (mężczyzny), ale nie najważniejszy. Seks jako instynkt jest spontaniczny ale ta postawa może być zmieniana.

· potrzeba czujności, uwagi, koncentracji - nie trzeba wszystkiego dotykać, poznawać, kiedy rozum mówi, że nie jest to potrzebne „w pewnych sytuacjach ratuje nas tylko ucieczka”. - św. Tomasz z Akwinu

· umiejętność rezygnacji z gratyfikacji potrzeb nie dlatego, że to jest złe, ale czyni się to dla innych wartości.

 

Jak mężczyzna (podświadomie) przyjmuje siebie psychicznie? Jakie przyjmuje maski - punkty słabe mężczyzny:

1. doświadczenie niepewności: wyrasta np. z rozdźwięku między marzeniami a rzeczywistością, ambicjami a tym co jest - ten rozdźwięk rodzi niepewność - wtedy przyjmuje postawę „wszechmocnego patriarchy”

2. nieadekwatność - lubi się przechwalać, to typowe dla mężczyzn, mówienie o sukcesach, o trudnościach ( było ich tak dużo, ale udało się je przezwyciężyć ), bo mężczyzna chce wszystko robić sam - zakłada wtedy maskę „nieprzystępnego szefa”

3. poczucie małej wartości - kobieta ma dar intuicji a mężczyzna nie i to sprawia, że on czuje się mniej wartościowy, bo kobieta widzi pewne rzeczy lepiej i stąd przy kobietach mężczyzna czuje się niedowartościowany.

4. lęk przed kobietą (nieuświadomiony) - bo dominuje nad nim matka a niedojrzałe nie potrafią wydobyć męskości swoich synów - stąd on boi się kobiet

5. poczucie zbyteczności (w rodzinie) - gdy rodzi się dziecko, kobieta zajmuje się nim a mąż czuje się niepotrzebny i ucieka od kobiety

6. pustki i częstej frustracji - zawsze się mu wydaje, że musi stawać na wysokości zadania, najlepszy, pierwszy - gdy tak nie jest przyjmuje maskę „zagubionego”

7. syndrom zmęczonego mężczyzny - bardziej psychicznie niż fizycznie, jest zagubiony, myśli co z tym zrobić i przez to jest zmęczony

8. bardzo podatny na zranienia - fizycznie jesteśmy silniejsi a psychicznie dużo słabsi od kobiet.

 

Człowiek czuje się słaby, więc będzie pomagał innym aby się dowartościować i stać się silnym. Jest to mechanizm obronny - pozorowany, chce on się przez to dowartościować. Potrzeba nam ciągłego oczyszczania naszych intencji.

 

Współczucie człowiekowi a zachowanie dystansu (w kontekście spowiednika): występuje tu mechanizm topielca - wciąga drugiego. Nie można wierzyć sobie, że ja go wyratuję. Muszę mieć jakieś oparcie a więc znać swoje problemy. Jeśli problem mnie przerasta to nie powinienem w niego wchodzić bo zrobię komuś nadzieję a sam siebie pogrążę. Trzeba umieć się wycofać, kiedy nie jestem przygotowany. Musi tu być też oparcie duchowe. Nie pomożemy ludziom tylko w wymiarze ludzkim. Kapłan i zakonnik pomoże człowiekowi tylko duchowo a nie terapeutycznie. Chodzi tu o pomoc modlitewną i często tylko to jest możliwe - trzeba umieć przyznać się do niewiedzy i zapewnić o modlitwie. Trzeba mieć dużo pokory w pochyleniu się nad tajemnicą człowieka i jego problemu. Czasem może też wystąpić mechanizm przeniesienia - gdy komuś dłuższy czas pomagam, to w tym człowieku poruszają się pewne uczucia z dzieciństwa i zaczynam przypominać mu kogoś i wtedy on zakochuje się we mnie (kobieta), albo zaczyna mnie nienawidzić Z mojej strony może nastąpić przeciwprzeniesienie - we mnie też budzą się pewne uczucia wobec tej osoby. Istnieje tu duże niebezpieczeństwo dla mnie i trzeba tu dużo pokory. Dotyczy to głównie problemów seksualnych, zdrad i konfliktów małżeńskich. Nie może kapłan też w to wchodzić, bo inni będą go z tym identyfikować

 

C. KATALOG GIER I RÓL

Człowiek może grać wiele ról i ukrywać się pod wieloma maskami. Wszystkie mają jedną cechę wspólną - wypaczają i ukrywają nasz obraz siebie. Trzeba tu zadać sobie dwa pytania: a) czego chcemy? I b) dlaczego chcemy? Role, jakie możemy grać:

· nieomylny – zagrożone poczucie własnej wartości. Pewność na zewnątrz a podświadomie ma lęk i niepewność. Rzadko przegrywa w dyskusji, nawet gdy dowody są przeciwne on jest uparty. On ukrywa swoje braki i boi się to okazać. Wynika to po części z poczucia poniżenia samego siebie. Ta postawa przechodzi w lęk, agresję i pewność. Dotyczy to często osób z kompleksem niższości (niskich). Nieomylny ukrywa swoją kruchość - on nie okaże uczuć. Jego twarz jest ściągnięta i sztywna.

· serdeczny – nie może uznać swoich agresywnych skłonności (do sadyzmu). Energię poświęca, aby ukryć to i zamaskować. Jest przesadnie tkliwy do zwierząt domowych i dla dzieci. Mocno i przesadnie okazuje czułość. Jest niezdolny do łączności z samym sobą, nie odkrywa w sobie prawdy.

· piękność – (klasyczny jest narcyz) wciąż przegląda się w lustrze, poprawia się, zapatrzony w swoje ciało, kulturysta, zakochuje się w swoim ciele a tak naprawdę nienawidzi samego siebie i ta reakcja zamienia się w narcyzm. Taki człowiek jest niezdolny do przyjaźni bo nie ma w nim wzajemności. W pewnym etapie każdy mężczyzna to przechodzi i to jest normalne.

· chwalipięta – dziecinna próba potwierdzenia swojej wartości, ale nic w sobie nie znajduje, co mogłoby być ważne. Chce dominować nad innymi, terroryzuje zwłaszcza słabszych.

· zawodnik – niezaspokojony głód emocjonalny lub brak akceptacji we wcześniejszym życiu. Tę swoją wartość, której nie widzi, musi konfrontować z innymi i chce zawsze zwyciężać. On nie dyskutuje - wiedzie spór. Nie cieszy się zabawą, zawsze musi wygrać, cały czas współzawodniczy, musi rywalizować, liczy się władza. W pewnym okresie jest to normalne w grupie, gdzie musi się to ustawić (lider). On również jest niezdolny do przyjaźni, bo nie ma wzajemności.

· konformista – wyzbywa się wszelkiej indywidualności. Nie może zaakceptować nie-akceptacji ze strony innych. Dla innych jest anonimowy. Nie umie być sobą, dopasowuje się do grupy. Nie wyraża swoich uczuć, przekonań, myśli. To nie jest wolność ale zniewolenie i to grozi grupom zamkniętym (szef, któremu nikt się nie sprzeciwia).

· cynik – stawia wymagania życiu, ale one się nie spełniają. Tę gorycz niespełnienia odbija sobie na innych. To lekki dowcip, pod którym ukryta jest lekka złość, ironia, humor ale zabarwione agresją. Beczka octu, nie wzbudza zaufania, nie ufa innym, jest często inteligentny. Jest w grupie zabawny ale wcześniej czy później grupa od niego odchodzi. Wypływa to z dwóch potrzeb: niespełnione uczucie, boi się pokazać, że miłości i wsparcia potrzebuje. Wtedy nie akceptuje tego w sobie i odgradza się od innych. Cynik nie zawiąże przyjaźni - nie ma szans, on nie akceptuje tego.

· mania wielkości – mylne poczucie własnej wartości. Kompensuje swoje niedostateczne poczucie własnej wartości. Głęboko czuje się poniżony, więc ukazuje swoją wielkość. Indywidualista, w grupie ciężko mu współpracować, pociągają go wielkie czyny. Chce być kimś poprzez działanie z nie poprzez bycie.

· alkoholik, narkoman, teleman, erotoman – najłatwiej załamują się, są najbardziej wrażliwi na swoim punkcie, nie lubią obecności innych. Jest to postawa neurotyczna - błędne koło, np. codzienna impreza, dyskoteka wynika z głębokiego lęku.

· plotkarz – lituje się nad samym sobą, nie mogąc dorównać własnemu ego, podkopuje innych.

· hedonista – przede wszystkim przyjemność, chce ukryć swoją niedojrzałość emocjonalną. Szuka wszędzie i czyimkolwiek kosztem przyjemności, wygody. Nie jest zdolny do ascezy. To człowiek smutny. Nie widzi małych rzeczy i nie cieszy się nimi. „Wygoda ma aksamitne ręce i serce z kamienia”. Traktuje wszystkich i wszystko przedmiotowo. Jest przedmiotem jego przyjemności.

· egocentryk – nie dotyczy go treść rozmowy, byle toczyła się na jego temat. Zapatrzenie w siebie „ja” i nic więcej. Hipochondria - przesadne dbanie o swoje zdrowie. Paranoja - mania prześladowcza np. wszyscy są przeciwko mnie, na wiele rodzajów

· gorszy i winny: to konflikt między prawdziwym a neurotycznym poczuciem winy: a) neurotyczne - zasklepianie się w sobie, obarczenie się winą, nie ma wyjścia b) zdrowe - przyznanie się do winy i otwarcie się na przebaczenie. Dziękuję za przebaczenie.

· mamusia – wychowuje swoje małe potworki, ludzi egoistycznych 1) neurotyczny niepokój matki, że im się coś stanie 2) wrogość, nadmierna troskliwość może mieć podłoże we wrogości do dziecka 3) kłopoty w małżeństwie.

· młodzieńczość –nie mogą pogodzić się z tym, że przybywa im lat; znajdują sobie młodych kochanków, niedojrzałe relacje emocjonalne.

· obrażalski – nadpobudliwych dzieci, milczenie, smutna mina, chce wywołać u innych poczucie winy

· uprzedzenia i fanatyzm – wynik nerwicy społecznej u ludzi o zachwianym poczuciu bezpieczeństwa. Uderzanie w ludzi, wynikające z poczucia zagrożenia. Fanatyk zaś będzie tłumaczył swoje uprzedzenia.

· seksbomba i uwodziciel –kobieta nie ma nic do zaoferowania i chce, aby interesowała się nią płeć przeciwna (dot. Też mężczyzn - analogicznie)

· milczek i gaduła – mówią b. mało albo b. dużo, żeby nikt z tego nie wywnioskował jacy są i żeby ich nikt nie oskarżył o uchylanie się od komunikacji.

· zamartwiający – skutkiem tego jest wrogość. Jest zbliżony do lęku wynikających z tłumionych uczuć.

· byle nie dziś – odkładanie innych rzeczy na później, próba ucieczki od rzeczywistości, zrobi to kiedy indziej, człowiek niezdecydowany i niepewny.

Dlaczego zakładamy maski? Z czego to wypływa? Jest to sytuacja obronna. Maska to utrwalona postawa, mechanizm obronny. Jeśli się go powtarza, staje się maską. Dlaczego i przed czym się bronimy? Boimy się zranień i przed nimi uciekamy. O naszej kruchości mówi nam potrzeba niedoceniania się i poniżania się a druga potrzeba to poszukiwanie wsparcia, opieki, ciepła. Tę potrzebę głównie wypierają mężczyźni podświadomie. Gdy te potrzeby są wypierane, trzeba pokazać coś innego, więc zakładamy maski. Człowiek kruchy boi się zranienia. W tej kruchości maski zakładamy aby:

1. stępić ostrze bólu

2. wypełnić czymkolwiek nieznośną pustkę

Maska jest po to, aby nie okazać autentycznych uczuć.

Twarz komunikuje bardzo wiele. Im człowiek chce się bardziej ukryć, tym się bardziej odsłania. Jeżeli jest harmonia, to widać ja na całej twarzy, ale jeśli jakieś mięśnie sztucznie pokazują cos innego to tej harmonii nie ma i nie widać tego. Maska to chory obraz samego siebie

Etapy naszego rozwoju (psychofizyczne), okresy:

· prenatalny – jaki ma matka stosunek do siebie i do dziecka, tak dziecko będzie to odbierać. Te pierwsze dziewięć miesięcy jest b. ważne. Urodzenie jest szokiem, to przejście przez łono matki coś w psychice pozostawia

· niemowlęcy – w pierwszym okresie dziecko nie rozróżnia siebie od matki. Dziecko odbiera świat przez dotyk, stąd ważne jest karmienie piersią, bo wtedy też słyszy bicie serca, kładzenie na sercu. Ważne jest nakarmienie dziecka: fizyczne i emocjonalne. Żłobek to coś nienaturalnego. Człowiek najpóźniej ze wszystkich (zwierząt) dochodzi do samodzielności.

· poniemowlęcy – dzieci zauważają swoją inność - chłopiec: nie jestem mamą; dziewczynka: jestem jak mama. Stawia dużo pytań dlaczego? Przez odpowiedzi buduje się autorytet rodziców. Ale jeśli dziecku się nie odpowiada - ono nie pyta, zamyka się i zakłada maski.

· przedszkolny – dziecko rozwija się i jest bardziej samodzielne. Wystarcza mu już psychiczna obecność rodzica - niekoniecznie fizyczna. Widać różnicę w zabawach chłopców i dziewcząt. Oboje rodzice są ważni.

· szkolny – duże doświadczenie dziecka. Bardzo ważni są nauczyciele pierwszych klas. Tu widać już dużą różnicę pomiędzy chłopcami a dziewczynkami. Te drugie są bardziej rozwinięte i lepiej się uczą. Nie należy w tym okresie porównywać dzieci (chłopców do dziewczynek). Źle jest jedynakowi; dwójka dzieci to ciągła rywalizacja lub też dwójka jedynaków. Najlepiej jest mieć trójkę dzieci (wszystko rozkłada się na trzech).

· dojrzewania – dziewczynki dojrzewają ok. 2 lat szybciej od chłopców. W tym czasie odbywa się pierwsza menstruacja i ważne jest, aby dziewczynka miała z kim na ten temat porozmawiać. U chłopców ten okres rozpoczyna się dopiero w szkole średniej. Chłopcy szukają chłopców a dziewczynki - dziewcząt. Jest to na początku szkoły średniej. Chłopcy wykazują wtedy dużo agresji z powodu zwiększonej ilości testosteronu w ich organizmie

· koniec szkoły średniej - odkrywanie drugiej płci, wzajemne pociąganie się.

Każdy z tych etapów jest bardzo ważny i pewne rzeczy ciągną się z tego latami. Od wieku 20-22 lat do 30 kształtuje się struktura osobowości. Mężczyźni dojrzewają później od kobiet. Najgorzej jest, gdy w wychowaniu od początku do końca dba się tylko o wygodę i komfort. Zamiast człowieka staje się wtedy pluszowy miś, a miś służy tylko do zabawy.

 

D. KOMUNIKACJA I DIALOG

Dialog – dzielenie się uczuciami, komunikujemy nasze uczucia. Zakłada się partnerstwo i ono to warunkuje. Nie ma rywalizacji, wymiany myśli, analizowania planów - tylko uczucia,

Dyskusja - dopiero wtedy następuje przejście do wymiany myśli, planów, dawanie rad itd.

Tłumienie uczuć ma konsekwencje nie tylko psychiczne ale i fizyczne (wrzody, choroby serca). Dialog zakłada traktowanie osoby podmiotowo i bezinteresownie. Nie można uczynić z partnera poduszki do wypłakania się albo kubła na psychiczne odpadki. Nie można też manipulować innym: co ja z tego będę miał? Co ty możesz mi dać? Komunikacja to zdolność do przekazywania pewnych informacji np. uczuć. Można nimi manipulować przez np. zlekceważenie, brak posłuchu. Jest to deprymujące.

Zaufanie – nigdy nie ma 100% pewności, że ktoś nas nie zdradzi. Poprzez zaufanie człowiek daje się poznać, otwiera się na innych. Oprócz potrzeby towarzyskości i innych ludzi, potrzebuje człowiek też pewnego azylu samotności ale twórczej samotności (nie osamotnienia).

Nie osądzać drugiej osoby – nie można stawiać problemów drugiej osoby na równi z nim. On to on a jego problemy to jego problemy. Nie można przekreślać osoby.

 

Kategoria